Trybunał orzekł, że Polska ma zapłacić sędzi Morawiec 21 000 euro z tytułu szkody niemajątkowej oraz 6 000 euro z tytułu kosztów i wydatków.
Jak za rządów PiS szykanowano sędzię Morawiec
Sędzia Morawiec była prezesem Sądu Okręgowego w Krakowie w latach 2015–2017. W listopadzie 2017 r. została odwołana faksem przez ówczesnego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę. Od 2018 roku jest prezesem Stowarzyszenia Sędziów Themis.
W październiku 2020 r. nieistniejąca już Izba Dyscyplinarna SN w jednoosobowym składzie uchyliła immunitet sędziowski Beaty Morawiec, odsunęła ją od orzekania i obniżyła jej wynagrodzenie o 50 proc. Zwróciła się o to Prokuratura Krajowa, która chciała jej postawić dwa zarzuty: przyjęcia wynagrodzenia za niewykonaną pracę na rzecz krakowskiego sądu apelacyjnego oraz przyjęcia łapówki w postaci telefonu w zamian za korzystne orzeczenie w jednej ze spraw. W marcu 2021 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie w precedensowym orzeczeniu uznał, że Izba Dyscyplinarna nie mogła skutecznie uchylić immunitetu i zawiesić sędzi, gdyż sama została zawieszona przez Trybunał Sprawiedliwości UE w kwietniu 2020 r. i nie powinna zajmować się sprawami sędziów.
Beata Morawiec została uwolniona od wszelkich zarzutów, postępowania karne i dyscyplinarne wobec niej po cichu umorzono. W 2023 r. złożyła skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Czytaj więcej
Złożyłam skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – mówi sędzia Beata Morawiec, była prez...