„Prawo Myrchy” to nowe przepisy zaostrzające sankcje dla osób, którzy prowadzą samochód w trakcie obowiązywania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Ich celem jest skuteczniejsza walka z plagą nietrzeźwych kierowców oraz recydywą na drogach.
Zgodnie ze znowelizowanym art. 42 Kodeksu karnego, złamanie obowiązującego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów skutkuje obligatoryjnym orzeczeniem dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Nowelizacja utrudniła także sądom orzekanie wobec takich osób kar pozbawienia wolności w zawieszeniu. Ustawa przewiduje ponadto możliwość konfiskaty pojazdu mechanicznego na rzecz Skarbu Państwa w przypadku osób łamiących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, podobnie, jak ma to miejsce przy przestępstwach drogowych popełnianych pod wpływem alkoholu.
Czytaj więcej
Waldemar Żurek zapowiedział wprowadzenie jednolitych zasad działania prokuratury wobec recydywist...
Pierwszego dnia obowiązywania kierowcy odczuli na własnej skórze „prawo Myrchy”
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Kole, już w dniu wejściu zaostrzonego prawa, czyli w czwartek 29 stycznia, doszło do zatrzymania w tym mieście nietrzeźwego kierowcy, który złamał zakaz prowadzenia pojazdów. 39-latek przyjechał osobowym Mercedesem na parking jednego z zakładów pracy. Po wyjściu z pojazdu zataczał się i był agresywny wobec osób, które go ujęły. Wezwani przez świadków funkcjonariusze stwierdzili po zbadaniu trzeźwości, że mężczyzna miał ponad 3,4 promila alkoholu w organizmie. A po sprawdzeniu jego danych w policyjnych bazach okazało się, że mężczyzna miał już orzeczone dwa zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz cofnięte uprawnienia do kierowania.
Po wytrzeźwieniu kierowca został doprowadzony do sądu, który był zobowiązany zastosować nowego przepisy i orzec surową karę: dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a także karę 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności, świadczenie pieniężne w wysokości 10 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa w kwocie 6 tysięcy złotych.