Z tego artykułu się dowiesz:
- Czy rejestr klauzul abuzywnych jest nadal potrzebny i jakie są argumenty za jego utrzymaniem?
- Jakie zmiany dotyczące rejestru klauzul abuzywnych wprowadziła nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów?
- Dlaczego decyzje prezesa UOKiK zastąpiły postanowienia sądowe w eliminowaniu niedozwolonych postanowień umownych?
- Jakie są potencjalne skutki likwidacji rejestru klauzul abuzywnych dla uczestników rynku?
Nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów z 5 sierpnia 2015 r. (Dz.U. z 2015 r., poz. 1634) uchyla art. 479 pkt 45 kodeksu postępowania cywilnego, który reguluje prowadzenie przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone. Zgodnie z nim rejestr zakończy działanie 17 kwietnia. Dekadę temu ustawodawca postanowił od 2016 r. zmienić system eliminowania z obrotu niedozwolonych postanowień umownych z modelu opartego na ocenie sądowej na model administracyjny.
Postanowienia sądowe o uznaniu klauzuli za abuzywną zastąpiły decyzje prezesa UOKiK. Nie znaczy to, że ostatnie wpisy w rejestrze pochodzą sprzed zmiany przepisów. Od 2016 r. do rejestru klauzul mogły być już jednak wpisywane tylko te postanowienia, w przypadku których sprawa sądowa rozpoczęła się przed wejściem w życie nowelizacji. Ostatnie wpisy pochodzą z 2023 r. System oparty na decyzjach prezesa UOKiK jest sprawniejszy, eliminuje problem rozbieżności w orzecznictwie, ale jest mniej czytelny dla zainteresowanych.
Czytaj więcej
Operator telefonii komórkowej Orange ma zapłacić ponad 34 mln zł - zdecydował Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. To kara za jednostro...
UOKiK broni rejestru klauzul abuzywnych
Prezes UOKiK w odpowiedzi na pytania „Rzeczpospolitej” przyznaje, że dostrzega argumenty za wydłużeniem okresu funkcjonowania rejestru, ze względu na jego rolę informacyjną i edukacyjną.
- Z tego powodu dwukrotnie zgłosiliśmy propozycję legislacyjną, by funkcjonowanie rejestru przedłużyć. Niestety, nasze propozycje nie spotkały się z życzliwością rządu – wyjaśnia UOKiK.
Z naszych informacji wynika, że ze strony rządu sprawa nie jest jeszcze przesądzona. Kwestia przedłużenia życia rejestru jest rozważana przez Ministerstwo Sprawiedliwości.
– Nie ma jednak przekonania, że jest to nadal użyteczne narzędzie. Rejestr nie jest aktualizowany. Z orzeczeń sądowych widać, że strony powołują się co prawda na umieszczenie klauzuli w rejestrze, ale i tak wykazują jej abuzywność. Do tego przeszukiwanie rejestru wcale nie jest proste. Dlatego należy rozważyć, czy warto przedłużać jego funkcjonowanie – usłyszeliśmy nieoficjalnie w MS.
– Argument, że jest to rejestr historyczny i już od lat nieuzupełniany o nowe klauzule wynika z niezrozumienia jego działania. Klauzule, które Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów tam kiedyś wpisał, są nadal aktualne. Dużo łatwiej odnaleźć je tam niż przeszukiwać rejestr decyzji UOKiK, który uruchomiono w 2016 r., gdy ustawodawca zdecydował o zmianie modelu walki z klauzulami abuzywnymi. Baza decyzji prezesa UOKiK siłą rzeczy nie obejmuje wszystkich klauzul wpisanych do rejestru, bo pierwsze decyzje dostępne na stronie UOKiK pochodzą z 2017 r. – mówi adwokat Krzysztof Witek, z kancelarii Schoenherr Attorneys at Law.
tyle pozycji widnieje dzisiaj w rejestrze klauzul niedozwolonych
Adwokat Ewa Rutkowska, wspólniczka w kancelarii KRK Kieszkowska Rutkowska Kolasiński również broni rejestru.
– Nie jest on doskonałym narzędziem, chociażby dlatego, że przeszukiwanie go nie jest intuicyjne, ale jest jedynym instrumentem, jaki mamy i pomaga w pracy prawnikom. Nierzadko ze swoim zespołem z niego korzystamy, weryfikując np. projekty umów czy gwarancji dla produktów. Sprawdzamy, czy zapisy zbliżone do tych, które proponuje nasz klient, nie znajdują się w tym rejestrze. Dlatego uważam, że jego dalsze funkcjonowanie jest wskazane. Rejestr pozostaje użytecznym źródłem wiedzy – ocenia mec. Rutkowska.
– Prawnik tworzący lub sprawdzający wzory umów czy regulaminy ostatecznie poradzi sobie bez rejestru, ale przedsiębiorcy, którzy przecież też sami sprawdzają w rejestrze klauzule, tworząc np. wzorce umów, pozbawieni tego narzędzia, mogą łatwiej pomylić się i zastosować abuzywne rozwiązania w stosunku do konsumentów. A dodatkowo podpaść prezesowi UOKiK. Dzisiaj, gdy przedsiębiorca słyszy od prawnika, że jakiś zapis znajduje się w rejestrze, to w większości przypadków odstępuje od umieszczenia go we wzorcu umowy. Rejestr bardzo pomaga więc w działaniach, które koniec końców służą interesom konsumentów – dodaje mec. Krzysztof Witek.
Czytaj więcej:
Unijne rozporządzenia coraz częściej chronią przedsiębiorców przed nieuczciwymi postanowieniami umownymi. W Polsce prawo to powinno być stosowane w...
Pro
Przedsiębiorcy nadal stosują klauzule niedozwolone
Potwierdza to Małgorzata Miś, prezes Stowarzyszenia Ochrony Konsumentów Aquila. Jej zdaniem w Polsce nadal jest problem z abuzywnością klauzul. Przedsiębiorcy umieszczają je w umowach czy innych dokumentach wcale nie rzadziej niż kiedyś.
– Dlatego powinien on nadal funkcjonować. Zgadzam się z argumentem resortu sprawiedliwości, że wpisanie klauzuli do rejestru nie przesądza automatycznie o wygranej w sporze sądowym. Sąd ocenia indywidualnie każdy przypadek, ale niewątpliwie powołanie się na umieszczenie klauzuli w rejestrze ułatwia dowiedzenie, że prawa konsumenta zostały naruszone – mówi Małgorzata Miś.
wyniosły kary nałożone w 2024 r. przez prezesa UOKiK za praktyki ograniczające konkurencję, naruszenia zbiorowych interesów konsumentów oraz z tytułu uznania klauzul za niedozwolone
Mec. Witek uważa, że ewentualna decyzja, by nie przedłużać funkcjonowania rejestru będzie działaniem na niekorzyść polskich konsumentów, ponieważ pozbawi ich łatwo dostępnej bazy wiedzy i utrudni dochodzenie swoich praw.
– W praktyce rejestr dawał i wciąż daje konkretne argumenty konsumentom, którzy stykali się z podobnymi klauzulami w negocjacjach lub sporach sądowych z innymi przedsiębiorcami. Sądy bowiem dotychczas brały pod uwagę argumentację odwołującą się do abuzywności określonych rozwiązań lub postanowień wpisanych do rejestru. Nie wiadomo, jak będą postępować od 17 kwietnia – dodaje Krzysztof Witek.
Zdaniem rozmówców „Rz” pod postulatem wydłużenia działania rejestru klauzul abuzywnych podpisze się każdy, kto styka się w praktyce ze sprawami z zakresu prawa konsumenckiego czy antymonopolowego. Prawnicy, przedsiębiorcy i konsumenci. Poza wartością informacyjną i edukacyjną, dalsze jego funkcjonowanie przedłuży również obowiązywanie tzw. rozszerzonej skuteczności zamieszczonych w nim klauzul. Może to być przydatne w indywidualnych sporach sądowych pomiędzy konsumentami a przedsiębiorcami, których postanowienie zostało wpisane do rejestru, na przykład w sporach frankowych, które dotyczą spraw przeciwko bankowi, którego klauzula została wpisana do rejestru. Jeśli bowiem dana klauzula ze wzorca umowy stosowanego przez przedsiębiorcę widnieje w rejestrze, to jest to wiążące we wszystkich sprawach pomiędzy tym przedsiębiorcą, a konsumentami.
Czytaj więcej:
W 2024 roku łączna wysokość kar nałożonych przez urząd antymonopolowy na polskie przedsiębiorstwa była ponad dwa razy wyższa niż rok wcześniej. Czy...
Pro
Dla przedsiębiorców rejestr jest drogowskazem, a dla konsumentów wsparciem
Obrońcy rejestru zyskali obok prezesa UOKiK ważnego sojusznika. Rzecznik finansowy, dr Michał Ziemiak, zgadza się z opinią, że stanowi on wartościowe źródło informacji i powinien zostać utrzymany.
– Z punktu widzenia konsumenta rejestr jest miejscem, w którym może samodzielnie wstępnie zweryfikować, czy klauzula, co do której ma wątpliwości, stanowi niedozwolone postanowienie umowne, a to z kolei umożliwia mu kwestionowanie umowy. Z punktu widzenia przedsiębiorców, rejestr można uznać za pewnego rodzaju drogowskaz, wskazujący, jakich konstrukcji i postanowień w umowie z konsumentem należy unikać – mówi dr Michał Ziemiak.
– Nie rozumiem więc niechęci naszych władz do tego, żeby przedłużyć istnienie rejestru, zwłaszcza że sam prezes UOKiK o to wnioskuje. Jego zamknięcie zaszkodzi całemu rynkowi, a zwłaszcza – polskim konsumentom – podsumowuje mec. Witek.