Rzecznik TSUE zwraca w swojej opinii uwagę, aby przy ustaleniu sądu właściwego do takich naruszeń rozróżnić między emisją serialu w telewizji a jego rozpowszechnieniem w internecie. Opublikowanie serialu w internecie ma bowiem na celu umożliwienie jego przeglądania wszędzie na świecie poza kontrolą wydawcy. Emisja serialu w telewizji jest zaś co do zasady terytorialnie ograniczona, a jego producenci mają wpływ na określenie ram jego nadawania.
Czytaj więcej
Zapadł wyrok w procesie o naruszenie dóbr osobistych wytoczonym twórcom niemieckiego serialu "Nas...
Kontrowersyjny serial „Nasze matki, nasi ojcowie”
Kwestie te wynikły w sprawie przeciwko niemieckim producentom serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”, Telewizji ZDF oraz firmie UFA Fiction, którą wszczęli Światowy Związek Żołnierzy AK oraz liczący teraz 101 lat kapitan Zbigniew Radłowski. Kapitan Radłowski był zaangażowany w ratowanie i ukrywanie osób narodowości żydowskiej, uczestnikiem Powstania Warszawskiego, więźniem niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau oraz ofiarą powojennych prześladowań żołnierzy AK przez komunistyczny reżim PRL.
Nie tylko zdaniem powodów film ten ukazuje żołnierzy AK jako antysemitów, nacjonalistów, współpracujących z Niemcami w Holokauście, co narusza ich dobra osobiste, takie jak prawo do dumy narodowej, do kultywowania tożsamości narodowej, niezakłamanej historii oraz prawo do godności i dobrego imienia. A był on emitowany nie tylko w Polsce i Niemczech, ale także w telewizjach kilku krajów zachodnich oraz w internecie.