W rozmowie z Pawłem Czuryło, Maciek Sadowski kreśli nową wizję roli dyrektora finansowego w nowoczesnej organizacji. Według niego, tradycyjne postrzeganie CFO wyłącznie jako strażnika budżetu staje się niewystarczające, a jego miejsce musi zająć partner innowacji zdolny do podejmowania skalkulowanego ryzyka.
Sadowski zauważa, że kluczową barierą w relacjach korporacji ze startupami jest często zbyt sztywne podejście do modeli matematycznych i wycen. Jak podkreśla, „dobry CFO, taki, który chce pracować z innowacjami, powinien przynajmniej we wtorki przestać być cerberem budżetowej dyscypliny, tylko pozwolić sobie trochę być futurystą”. Zamiast skupiać się wyłącznie na bilansie za najbliższy kwartał, dyrektorzy finansowi powinni brać pod uwagę wartość własności intelektualnej i strategiczne pozycjonowanie firmy w perspektywie kilku lat.
Ekspert wskazuje również na bogaty wachlarz instrumentów finansowych, takich jak venture debt czy programy grantowe (np. Poland Booster), które pozwalają „hedgować” ryzyko inwestycyjne, minimalizując próg wejścia dla firm. Kluczem do sukcesu jest budowanie portfela wdrożeń zamiast stawiania na jedną kartę, co pozwala na bezpieczniejsze eksperymentowanie. Sadowski zwraca także uwagę na ogromny potencjał regionu CEE, który dysponuje najlepszym na świecie stosunkiem jakości talentów inżynieryjnych do kosztów ich pracy.
Według Sadowskiego innowacje odgrywają kluczową rolę w przyszłym pozycjonowaniu firm. – Jeżeli nie zagrasz z innowacyjnymi startupami, to raczej na pewno będziesz z tyłu, stracisz rynkową pozycję, stracisz udział w rynku, będziesz słabszy – podkreśla ekspert. Nowoczesny CFO musi zatem nauczyć się łączyć rygor finansowy z wizjonerstwem, aby nie przegapić nadchodzących przetasowań rynkowych.