Do opublikowanego na platformie X wpisu sędzia Przemysław Radzik dołączył komunikat zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, w którym poinformował, że "materiał dowodowy czynności wyjaśniających w sprawie konstytucyjnego zamachu stanu w wymiarze sprawiedliwości dostarczył faktycznych i prawnych podstaw do wszczęcia postępowań dyscyplinarnych i przedstawienia zarzutów dyscyplinarnych sędziom" Mariuszowi U. i Dominikowi C.
Chodzi o sędziego Sądu Rejonowego w Nysie, Mariusza Ulmana, którego 16 lipca ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar powołał na urząd rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Po niecałych dwóch miesiącach sędzia Ulman jednak zrezygnował, tłumacząc swoją decyzję sprawami rodzinnymi. Z kolei sędzia Dominik Czeszkiewicz jest dyrektorem Departamentu Nadzoru Administracyjnego w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Pierwszemu z nich Radzik zarzuca m.in. że „przyjął bezprawny i bezskuteczny akt powołania (...), do pełnienia funkcji Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych”. Zarzuty dla sędziego Dominika Czeszkiewicza dotyczą natomiast sytuacji z 19 sierpnia, kiedy miał próbować dostać się do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa przy ul. Rakowieckiej w Warszawie (mieszczą się tam biura rzecznika dyscyplinarnego), aby odebrać akta spraw dyscyplinarnych.
Czytaj więcej
Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdziło informację o powołaniu nowego głównego rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów sądów powszechnych. Została...
Wiceminister Dariusz Mazur o Przemysławie Radziku: Jest jak aktor, którego reżyser zdjął ze sceny
Do wpisu Radzika odniósł się wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur. „Sędzia Radzik ewidentnie przeoczył fakt odwołania go z funkcji. Jest jak aktor, którego reżyser zdjął ze sceny, a on i tak wychodzi na środek i recytuje swoje kwestie, próbując przeszkadzać nowym wykonawcom. Publiczność wyszła, a on dalej recytuje swój monodram. Tyle, że kurtyna już dawno opadła” – skomentował wiceszef MS. W swoim wpisie zaznaczył, że za podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego grozi odpowiedzialność karna.
Przypomnijmy, iż na początku kwietnia ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar odwołał sędziego Przemysława Radzika z funkcji zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Jak napisano w komunikacie MS, sędzia Radzik, działając jako wiceprezes Sądu Okręgowego w Warszawie, a następnie Sądu Apelacyjnego w Warszawie, podjął „szereg decyzji, które budzą wątpliwości w zakresie swojej zasadności i legalności. W ich wyniku utracił podstawowy przymiot sędziowski, jakim jest nieskazitelność charakteru”. Pod koniec Bodnar odwołał również głównego rzecznika dyscyplinarnego Piotra Schaba. Obaj sędziowie uznali te decyzje za bezprawne.
Czytaj więcej
Zdaniem MS zarządzenie, które umożliwia powierzenie obsługi administracyjnej innemu organowi, niż to wynika z ustawy, nie narusza konstytucji. - Tł...