Przed północą w czwartek sejmowa Komisja sprawiedliwości zakończyła prace nad prezydenckim projektem noweli ustawy o Sądu Najwyższym, która ma załagodzić spór z Brukselą i odblokować unijne pieniądze.

Izba Dyscyplinarna w obecnym kształcie (i jej nazwa) odchodzi do przeszłości, a test niezawisłości i bezstronności sędziów zostaje, ale w formie znacznie ograniczonej.

Komisja podczas obrad przyjmowała poprawki PiS oraz Solidarnej Polski, natomiast poprawki opozycji były odrzucane. Wykreślono też jeden z artykułów dotyczący weryfikowania zapadłych już orzeczeń i dodano preambułę.

Za całością projektu w wersji omówionej przez komisję głosowało 15 posłów, przeciw było siedmioro, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Czytaj więcej

Wieczór na kompromis ws. prezydenckiego projektu zmian ustawy o Sądzie Najwyższym

Uzgodnienia skupiają się na teście niezawisłości i bezstronności sędziów, któremu zwłaszcza w zakresie zaprezentowanym w prezydenckim projekcie sprzeciwiała się Solidarna Polska.

O kierunkowym kompromisie mówili już w środę "Rz" poseł PiS Marek Ast, przewodniczący tej komisji oraz Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości i poseł SP, a w czwartek trwały intensywne prace przedstawicieli obu stron w łączności z przedstawicielami prezydenta i poczyniono kolejne konkretne uzgodnienia. Skupiają się one na teście niezawisłości i bezstronności sędziów, któremu w zakresie zaprezentowanym w prezydenckim projekcie sprzeciwiała się Solidarna Polska, ale jaki widać go poparła z jej poprawkami.

Poprawki zmierzają do tego, aby składający wniosek o przeprowadzenie testu wykazał istotny związek jego zastrzeżeń do sędziego z daną sprawa, a test nie był wykorzystywany do pozamerytorycznym demonstracji w sądach. A niektóre formuły zaczerpnięto z rozwiązań unijnych w sprawach Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Kolejna z poprawek SP to uproszczenie rozpatrywania wniosków o przeprowadzenie tego testu. Zaproponowano prostszą procedurę stosowaną obecnie w sprawach o wyłączenia sędziego, co w sprawach cywilnych rozpoznaje jeden sędzia tego samego sądu.

Autopromocja
TYLKO U NAS

Ambasador Chin w Polsce Sun Linjiang o nowej ofercie współpracy Pekinu z Warszawą

CZYTAJ

Kolejna poprawka Solidarnej Polski wykreśla procedurę możliwości weryfikowania zapadłych już orzeczeń z udziałem sędziów których niezawisłość byłaby zakwestionowana, a w razie potwierdzenia zarzutów wypłacane byłoby podsądnym odszkodowanie. Przedstawicielka prezydenta minister Małgorzata Paprocka była za jej pozostawieniem, w jej obronie występowali też przedstawiciel opozycji, trudno więc powiedzieć jaki będzie jej los na plenarnym posiedzeniu Sejmu.

Posłowie opozycji przypominali co i rusz, że Komisji Europejska informując przed tygodniem, że jest zadowolona z wyników rozmów z Polską w sprawie Krajowego Planu Odbudowy,wskazała, że oczekuje od Polski zobowiązania do likwidacji Izby Dyscyplinarnej, reformy dyscyplinarek i przywrócenia do pracy sędziów zwolnionych niezgodnie z prawem. I wytykali brak w projekcie "weryfikacji" nowych powołań sędziów, na co przedstawiciele MS odpowiadali, że prawo polskie nie przewiduje takiego trybu.

Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz w imieniu Koalicji Obywatelskie zgłosiła poprawkę przewidującą nową procedurę powoływania sędziowskiej części KRS przez sędziów w wyborach bezpośrednich i tajnych (tak jak w jej projekcie reformy SN), wskazując, że to jest kluczowy powód sporu o sądy, ale Komisja ją odrzuciła. Tak samo było z podobnym projektem KO.

Najbliższe posiedzenie Sejmu wyznaczone jest na 25 i 26 maja. W planie na to posiedzenie znajduje się już informacja, że porządek obrad może zostać uzupełniony o sprawozdanie komisji sprawiedliwości dotyczące projektu o SN.

Czytaj więcej

Ast: Jest porozumienie między prezydentem a ministrem sprawiedliwości