Wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie da się ignorować – świadczy o tym ostra reakcja Brukseli. Inaczej w kraju: kierownictwo najwyższych szczebli sądowych milczy. Nie ma też wypowiedzi o projektach ustaw sądowych ani stanie negocjacji z Unią.

Przepychanki z Unią

– Werdykt TK pogłębi niezgodność polskiego wymiaru sprawiedliwości z prawem unijnym, utrudni, a być może uniemożliwi, wzajemną współpracę sądową, narazi nas na sankcje finansowe i dalsze negatywne konsekwencje w UE – ocenia prof. Maciej Gutowski, adwokat.

Podobnie mówił w zdaniu odrębnym sędzia TK Piotr Pszczółkowski, były adwokat: – Wyrok TK będzie prowadził do dalszego pogłębienia chaosu prawnego, a wniosek premiera i orzeczenie TK zmierzają do uniemożliwienia sądom stosowania wykładni przepisów UE ustalonej przez TSUE.

Czytaj więcej

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego (obecnie w stanie spoczynku): Marek Mazurkiewicz (L), Ewa Łętows
Sędziowie TK w stanie spoczynku o czwartkowym wyroku: władza mówi nieprawdę

– Spodziewam się burzliwych i chaotycznych wydarzeń i decyzji w polskim wymiarze sprawiedliwości – ocenia prof. Robert Grzeszczak z Uniwersytetu Warszawskiego: – Wyrok ten, podważając skutki prawne wyroków TSUE, legitymizuje działania rządu. Ale to na polskich sądach spoczywać będzie decyzja, czy stosować się do prawa unijnego, w tym wyroków Trybunału luksemburskiego, czy też dostosowywać się do decyzji TK.

Trybunał stwierdził, że w obszarze organizacji wymiaru sprawiedliwości, na czele z kwestią powoływania sędziów oraz gwarancji ich niezawisłości, nic się nie zmieniło i nadal obowiązują w pełnym zakresie te same zasady konstytucyjne. A jak zachowają się sądy? Dożyliśmy zbyt „ciekawych" czasów, by cokolwiek prognozować – ocenia prof. Aleksander Stępkowski, sędzia (nowy) i obecny rzecznik Sądu Najwyższego.

– Sytuacja w sądach wymaga natychmiastowej naprawy, zarówno przez wstrzymanie wydawania orzeczeń przez osoby wadliwie powołane na stanowiska sędziowskie, i podjęcie działań ustawodawczych w celu powołania nowej KRS. Trzecia władza stoi dziś w obliczu niezwykle trudnej próby uczciwości zawodowej i odpowiedzialności za dobro wszystkich obywateli, którzy powierzają nam swoje sprawy – zaapelował szef sędziowskiego stowarzyszenia Iustitia sędzia SO Krystian Markiewicz.

– Nowi sędziowie dostali nowy argument w postaci wyroku TK, ale większość raczej nie będzie go respektować, a z czasem wielu niezadowolonych z wyroków będzie podważać na tej podstawie, że w składzie zasiadał powołany na nowych zasadach sędzia – ocenia prof. Marek Chmaj, praktykujący prawnik. – Kluczowe jest porozumienie głównych sił politycznych, jak w zgodzie z konstytucją reformować sądy i zapewnić niezależność sędziów.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Orzekających sędziów jednak niełatwo pominąć w tym procesie, to konkretne osoby odmawiają orzekania z nowymi, i kierują skargi do Komisji Europejskiej oraz pytania prejudycjalne do TSUE.

Czytaj więcej

Kardas, Gutowski: Werdykt TK to groźny eksces orzeczniczy

Będzie nowa linia?

– Od wstąpienia do Unii było wiadomo, że może dochodzić do spięć na linii prawo unijne i orzeczenia TSUE a konstytucje narodowe. TK w swym wyroku poszedł szerzej, ale rozsądnym wyjściem jest interpretacja prawa unijnego życzliwa dla krajowej konstytucji, a konstytucji życzliwa dla prawa i orzeczeń Unii – wskazuje sędzia SN Wiesław Kozielewicz, dodajmy, że ze starego nadania. – Nie ma wątpliwości, że sędzia niezależnie czy ze starego czy nowego nadania musi uwzględniać orzeczenie TK i włączyć je swego prawniczego rozumowania. Może to będzie krok do uzyskania wspólnej linii orzeczniczej – puentuje sędzia Kozielewicz.

– Wyrok TK powinien powstrzymać sędziów polskich od rozstrzygania, czy ich koledzy zostali prawidłowo powołani na sędziów z udziałem nowej KRS. Z kolei Komisja Europejska nie może już zwlekać z wydaniem oceny Krajowego Planu Odbudowy w oczekiwaniu na to, aż polski premier wycofa wniosek z TK. Jednak w związku ze zgodą Polski w lipcu ub.r. na powiązanie funduszy unijnych z praworządnością prędzej czy później Komisja podejmie kolejną próbę zablokowania nam wypłaty – ocenia prof. Waldemar Gontarski, adwokat.

Czytaj więcej

Paweł Filipek: Na kolizyjnym kursie z Unią

Sądy mają nie podważać statusu KRS

W czwartkowym wyroku Trybunał Konstytucyjny uznał, że orzeczenia TSUE ingerujące w ustrój polskiego sądownictwa wykroczyły poza kompetencje UE, w sferę polskiej tożsamości konstytucyjnej. W związku z tym polskie sądy nie mogą:

- pomijać przepisów konstytucji w trakcie orzekania oraz wydawać orzeczeń na podstawie przepisów uchylonych przez TK lub Sejm;

- ani kontrolować legalności procedury powołania sędziego, w tym aktu powołania sędziego przez prezydenta RP.

TK zapowiedział, że jeżeli praktyka „progresywnego aktywizmu" TSUE, polegająca w szczególności na wkraczaniu w wyłączne kompetencje organów państwa polskiego, na podważaniu konstytucji, kwestionowaniu mocy wyroków TK i podawaniu w wątpliwość statusu sędziów TK nie zostanie zaniechana, TK nie wyklucza, że podda ocenie zgodności z konstytucją orzeczeń TSUE, włącznie z usunięciem ich z polskiego porządku prawnego.