Reklama

Wystąpienie Karola Nawrockiego w Pradze „przerażające”? „Celem UE jest pojednanie Polski z Niemcami”

W Niemczech jest „plan B”. Jeśli Unii Europejskiej nie będzie, to Niemcy zaczną budować u nas własną strefę wpływów, tak jak to było od wieków. Polska od co najmniej 300 lat była rozdzierana między Niemcy a Rosję - mówił w podcaście „Rzecz w tym” Jędrzej Bielecki, dziennikarz działu świat „Rzeczpospolitej” komentując wystąpienie Karola Nawrockiego na Uniwersytecie Karola w Pradze.

Nawrocki w Pradze krytykował Unię Europejską za nadmierną centralizację i opowiadając się za ograniczeniem kompetencji UE do „wybranych aideologicznych obszarów lub wyzwań”. Prezydent mówił, że opowiada się za zasadą jednomyślności w UE, a także za likwidacją stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej, które w przeszłości zajmował m.in. Donald Tusk. 

Reklama
Reklama

Jędrzej Bielecki: Karol Nawrocki nie rozumie, na czym polegała koncepcja Europy ojczyzn

- Dla mnie to wystąpienie było absolutnie przerażające – mówił Bielecki. - Zresztą on sam w pewnym momencie się zreflektował, podkreślił, że mimo tego wszystkiego, co powiedział, nie jest przeciwnikiem członkostwa Polski w Unii. W kraju, który jest jednym z najbardziej eurosceptycznych państw w Unii Europejskiej, czyli w Czechach, to (przemówienie) również wywołało przerażenie – dodał. 

Dziennikarz działu świat „Rzeczpospolitej” podkreślał, że postulat, by Bruksela nie zajmowała się sprawami „ideologicznymi”, czyli np. tym, czy dane państwo jest praworządne i demokratyczne, rodzi pytanie dlaczego państwa, które są płatnikami netto – np. Niemcy i Francja – miałyby przekazywać środki państwom, które „nie podzielają z nimi podstawowych wartości”. - To co nas łączy, to wartości – dodał. 

Czytaj więcej

Karol Nawrocki w Pradze. Chce zniesienia ważnego stanowiska w Unii Europejskiej

Na uwagę, że Nawrocki opowiada się za koncepcją luźniejszej współpracy państw europejskich, tzw. Europy narodów, skupionych na gospodarczym wymiarze Wspólnoty, Bielecki odparł, że „to kompletne niezrozumienie” koncepcji Europy narodów. - Pomysł Europy ojczyzn wywodził się z koncepcji Charlesa de Gaulle'a, który zaledwie kilkanaście lat po zakończeniu II wojny światowej zdecydował się na pojednanie z Niemcami, budowę wspólnej Europy, w imię pojednania z Niemcami. Gdy mówimy o Europie ojczyzn, musimy zacząć mówić o pojednaniu polsko-niemieckim. Natomiast w tym przemówieniu Karola Nawrockiego wciąż przebija ta myśl, że są wielkie potęgi – prezydent wymienia kilkakrotnie Francję i Niemcy – które chcą zdominować małe kraje. Każdy, kto choć troszeczkę się interesuje tymi dwoma państwami, a moim zdaniem prezydent takiego państwa jak Polska powinien się tym interesować, to doskonale wie, że Francja nie jest w tej chwili krajem, który stara się narzucić innym swoją koncepcję, tylko państwem, które jest w głębokim kryzysie gospodarczym i politycznym, nie jest w stanie nawet przeforsować budżetu. Niemcy to również kraj w głębokim kryzysie gospodarczym, którego gospodarka nie powróciła do poziomu sprzed COVID-u, który jest przerażony falą skrajnej prawicy i AfD, która może dojść do władzy. To są państwa, które nie tylko nie chcą czegokolwiek narzucić, ale one są całkowicie sparaliżowane – stwierdził Bielecki.

Reklama
Reklama

(Niemcy i Francja) To są państwa, które nie tylko nie chcą czegokolwiek narzucić, ale one są całkowicie sparaliżowane

Jędrzej Bielecki, dziennikarz działu świat „Rzeczpospolitej”

Dziennikarz działu świat „Rzeczpospolitej” dziwił się też, że Nawrocki, który miał 6 lat, gdy upadał komunizm, ma „kompleks Polski, która jest zacofana, która jest zawsze wśród słabych, a nie może być jednym z dużych krajów”. 

Jędrzej Bielecki o UE: Położyła kres tysiącowi lat wojen między Polską a Niemcami

Bielecki dziwił się też, że Nawrocki mówił o groźbie rozmycia się Polski w „europejskiej tożsamości”. - Takie kraje jak na przykład Francja, Włochy, Hiszpania są krajami dużo starszymi od Polski, miały niepomiernie większy wpływ na cywilizację świata. Dlaczego one miałyby zgodzić się na coś takiego? - pytał retorycznie. 

W kontekście korzyści jakie płyną dla Polski z przynależności do UE Bielecki wskazał - podobnie jak w przypadku Francji – na pojednanie z Niemcami. - To położenie kresu tysiącowi lat wojen. Od 972 roku i bitwy pod Cedynią, aż do 1945 roku. I to jest projekt, który ma pozwolić dwóm odwiecznym wrogom na pójście inną ścieżką. I to się udało w sposób absolutnie spektakularny - stwierdził dziennikarz działu świat „Rzeczpospolitej”. 

Bielecki ostrzegał jednocześnie, że jeśli UE się rozpadnie wówczas Niemcy „mają plan B”. - Zaczną budować u nas własną strefę wpływów, tak jak to było od wieków. Polska od co najmniej 300 lat była rozdzierana między Niemcy a Rosję - przypomniał. 

- Natomiast na skalę światową wiadomo, że nic (bez UE) nie znaczymy, bo nawet Niemcy są małym krajem w zestawieniu z Chinami, Stanami Zjednoczonymi, czy Indiami. Dzięki Unii Polska ma pewien wpływ, może pewne postulaty przeforsować, może po prostu zabrać głos pośrednio poprzez te instytucje europejskie – wyjaśnił. 

Reklama
Reklama
Dyplomacja
Donald Trump skłamał mówiąc o Iranie w orędziu o stanie państwa?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Dyplomacja
Donald Tusk o Karolu Nawrockim: Wprowadzili go na pole minowe. Ktoś powie, że to zdrada
Dyplomacja
Co Wołodymyr Zełenski usłyszał od Donalda Trumpa? Nieoficjalne doniesienia, jest reakcja Rosji
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Dyplomacja
Donald Trump zmusi Wielką Brytanię, by się nie zmniejszyła?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama