Reklama

Opóźnienia w sądach a sędziowskie pensum

Procesy w sądach, zamiast przyspieszyć o jedną trzecią, trwają dłużej. Prezesi sięgają więc po zarządzenia, by zmusić sędziów do częstszego orzekania.

Publikacja: 01.03.2015 17:27

Opóźnienia w sądach a sędziowskie pensum

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Ze sprawnością procesów w polskich sądach w 2014 r. jest gorzej niż w latach poprzednich. Z najnowszych statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2013 r. średni czas trwania sprawy w sądzie okręgowym wyniósł 7,2 miesiąca, a w 2014 r. już 7,8 miesiąca. Podobny trend widać w sądach rejonowych: w 2013 r. sprawa trwała 3,9 miesiąca, a w 2014 r – 4,5. Do bardziej wydajnej pracy próbują nakłonić sędziów przełożeni, wydając zarządzenia. Sąd Najwyższy ostatnio uznał jednak, że można je traktować tylko jako polecenia. Ich ignorowanie nie może być więc podstawą postępowania dyscyplinarnego.

Prezesi piszą

Prezesi sądów i przewodniczący wydziałów próbują zdyscyplinować sędziów zarządzeniami nadzorczymi. Wydano je m.in. w Warszawie, Krakowie, Nowym Sączu, Gdańsku, Białymstoku, Lublinie, Koszalinie czy Wrocławiu. Na ich mocy przełożeni najczęściej ustalają tzw. pensum sesyjne. W warszawskich sądach okręgowych wynosi ono np. pięć wokand po sześć spraw w ciągu miesiąca, a w rejonowym gospodarczym 48 wokand. W Gdańsku np. prezes ustalił terminy podejmowania czynności. Zobowiązał przewodniczących wydziałów do podjęcia czynności nie później niż w ciągu 14 dni po wpływie sprawy do wydziału.

– Zarządzenia się mnożą – żalą się sędziowie niechętni narzucaniu im zadań w tej formie.

Wojciech Hajduk, wiceminister sprawiedliwości, broni takiej formy zarządzania.

Reklama
Reklama

– Rolą prezesów jest zapewnienie sprawności postępowania i taka forma organizacji pracy jest nie tylko dozwolona, ale i potrzebna – mówi. Radzi też, by ostrożnie podchodzić do ich ignorowania. – Rzadsze sesje mogą spowodować przewlekłość, postawę przyjrzenia się pracy sędziego – uważa.

Sędziowie protestują

Środowisko jest innego zdania. Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia zwróciło się do Krajowej Rady Sądownictwa o opracowanie projektu kodeksu dobrych praktyk nadzorczych. Sędziowie przesłali liczne przykłady tzw. zarządzeń, których sposób formułowania ingeruje w bieg spraw i budzi wątpliwości, czy nie są naruszane granice niezawisłości sędziowskiej.

W szczególności chodzi o zarządzenia, które każą w określony sposób regulować bieg spraw, np.: zabraniają rozpoznawania dużej sprawy na jednej wokandzie i nakazują dzielić ją na fragmenty rozpoznawane przez wiele dni, aby sędzia wypełnił „obowiązek rozpoznawania na każdej wokandzie wskazanej ilości spraw"; kierować wszystkie sprawy naraz na wokandy, co powoduje, że w każdej rozprawy odbywają się raz na wiele miesięcy, bo ilość spraw przypadających na jednego sędziego jest zbyt duża, a wszystkie „muszą" być jednocześnie rozpoznawane.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Dostęp do KSeF nie taki prosty. Chcesz wejść - zapłać za komercyjny klucz
Prawo w Polsce
Ministerstwo przecina spór o medycynę estetyczną. Jest jednoznaczne stanowisko
Konsumenci
Kredyt konsumencki musi być na potrzeby mieszkaniowe? SN w sprawie frankowiczów
Prawo karne
„Prawo Myrchy” już działa, pierwsi kierowcy z surowymi karami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama