Kalmary czy jelita świni? Masowo fałszują żywność

Oliwa, parmezan, kalmary, alkohol – żywność jest fałszowana i szmuglowana przez granice, co kosztuje gospodarkę świata nawet 50 mld dol. rocznie – szacuje Światowa Organizacja Handlu.

Aktualizacja: 31.05.2024 06:22 Publikacja: 31.05.2024 04:30

Kalmary czy jelita świni? Masowo fałszują żywność

Foto: Adobe Stock

Krajowa Administracja Skarbowa we Wrocławiu zatrzymała w maju transport 5 tysięcy litrów oliwy z oliwek. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej patrolowali autostradę A4 pod Wrocławiem, skontrolowali TIR-a na zagranicznych numerach rejestracyjnych – i słusznie, bo znaleźli na nim pięć pojemników typu „mauzer", każdy mieścił 1000 litrów oliwy, która jednak nie została zgłoszona w systemie elektronicznego monitorowania SENT. Kierowca dostał 5 tys. zł mandatu, przewoźnik zapłacił kaucję 20 tys. zł na poczet kary administracyjnej. System Sent, czyli system elektronicznego nadzoru transportu tzw. towarów wrażliwych, powstał właśnie do zwalczania transgranicznej przestępczości, przewożącej alkohol, tytoń, leki, wyroby mięsne czy właśnie oleje roślinne.

To niejedyna historia, w kwietniu ta sama służba przejęła na bazarach podrabiane wyroby tytoniowe, w tym 7 tys. paczek papierosów czy ponad 1000 sztuk płynów do e-papierosów bez akcyzy, warte 170 tys. zł. Papierosy są zresztą głównym podrabianym i przemycanym w Polsce towarem pochodzenia rolno-spożywczego, drugim ważnym produktem, który dużo taniej można kupić w szarej strefie, są nawozy i środki ochrony roślin przemycane zza wschodniej granicy.

Czytaj więcej

Nutella z nowym składem. Ferrero celuje w konsumentów na roślinnej diecie

Wielkie straty przez nielegalny handel

Na całym świecie fałszywe, niespełniające norm, przemycane i nielegalne produkty rolno-spożywcze kosztują przemysł spożywczy szacunkowo 30–50 mld dolarów rocznie – szacuje WTO w swoim pierwszym raporcie na ten temat, opublikowanym we wtorek po południu, a przygotowanym wspólnie z FAO (agenda ONZ ds. rolnictwa) i innymi organizacjami.

– Szara strefa rośnie w wypadku gorszej koniunktury, ale sytuacja naszej gospodarki w Polsce jest aktualnie stabilna – mówi Bogdan Wyżnikiewicz, badacz szarej strefy i prezes Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych.

Wskazuje, że do najważniejszych konsekwencji szarej strefy należy nieuczciwa konkurencja, uczestnicy szarej strefy nie płacą podatków, a w żywności dodatkowo – niska jakość żywności grozi zdrowiu. Skrajnym przypadkiem jest wypadek śmiertelny, w lutym na targu w Nowej Dębie została sprzedana galareta, po zjedzeniu której jedna osoba zmarła, a kilka się zatruło. Często też odkażane są przemysłowe alkohole.

– Istnieje również zagrożenie dla ludzi pracujących na czarno, którzy nie mają świadczeń zdrowotnych czy ubezpieczenia w razie wypadku, nie mają też świadczeń emerytalnych. Handel żywnością poza oficjalnymi kanałami działa na wszystkich kontynentach i dotyczy większości sektorów rolno-spożywczych – jak oliwa z oliwek, miód, olejki eteryczne, wina i napoje spirytusowe. Nielegalne połowy ryb, często prowadzone w rabunkowy, niszczący stada sposób, dostarczają produktów rybnych wartych do 14 mld dol.

Czytaj więcej

Nestlé wypuszcza linię mrożonek dla osób przyjmujących Ozempic

– W handlu w szarej strefie chodzi głównie o podrabianą żywność oraz przemyt, u nas przemyca się głównie papierosy i alkohol, zdarzyło się również zboże techniczne, importowane do Polski dzięki luce w przepisach, ale był okres, gdy kontrola graniczna była symboliczna i można się spodziewać, że przemycone zostało sporo żywności niespełniającej standardów. Z okresu braku kontroli chętnie korzystają różne grupy przestępcze lub kombinatorzy – dodaje Wyżnikiewicz.

Podróbki rujnują renomę i eksport

Konina może udawać wołowinę, sól drogowa – sól kuchenną, ale niestety bywają bardziej drastyczne przykłady, zamiast kalmarów sprzedaje się jelita grube świń. Przed tą podróbką owoców morza już dekadę temu przestrzegała w rozmowie z redakcją „Spiegla” Esther de Lange, niemiecka europarlamentarzystka, której zdaniem sieci handlowe umieściły kalmary na liście najczęściej podrabianych produktów, łącznie z oliwą, rybami, produktami eko, mlekiem, zbożem, miodem, kawą czy sokami owocowymi.

Żywność może być podrabiana, przemycana przez granicę, produkowana pokątnie, niezgłaszana do monitoringu lub produkowana niezgodnie z przepisami sanitarnymi lub innymi.

Branżę żywności irytuje podważanie wizerunku polskich produktów na rynkach eksportowych. – W Polsce najgłośniejszą aferą było sprzedawanie soli drogowej jako soli kuchennej. Sól wypadowa mocno uderzyła w wizerunek polskiej żywności za granicą, szczególnie z upodobaniem podkreślali to Czesi – mówi Andrzej Gantner, wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności. Potężnie odbiła się na rynku europejskim także afera z koniną udającą wołowinę, w której zatrzymano handlarzy z Holandii. – Ten skandal ujawnił słabość nadzoru nad żywnością i zmusił Komisję Europejską do zmian w systemie, powstał system powiadamiania w całej UE o żywności zafałszowanej (FFN), równoległy do RASFF, czyli alarmów o niebezpiecznej żywności.

Fałszywa żywność to problem całego świata

Włosi, których problem dotyka szczególnie mocno, , bo straty z uwagi na podróbki włoskiej żywności na całym świecie sięgają miliardów euro, a sery permigiano reggiano, grana padano, szynka parmeńska oraz oliwa królują na listach podróbek, powołali żandarmerię żywnościową. Ich inspekcje kontroli żywności dostały kompetencje policji, łącznie z uzbrojeniem funkcjonariuszy.

Czytaj więcej

Jest cło zaporowe na zboże i oleje z Rosji i Białorusi. Poruszenie na Kremlu

Raport Światowej Organizacji Handlu podaje przykład z Wybrzeża Kości Słoniowej, gdzie w 2017 roku 125 tys. ton kakao, czyli aż 9 proc. zbiorów, zostało przeszmuglowane za granicę. To była duża strata dla budżetu tego biednego państwa, w którym kakao stanowi 20 procent eksportu. Z kolei Euromonitor szacuje, że w 2018 r. w 24 krajach Afryki, Europy Wschodniej i Ameryki Łacińskiej nielegalna była aż jedna czwarta z 4,2 mld litrów czystego alkoholu spożywanego każdego roku.

Mogą to ułatwiać także długie łańcuchy dostaw, im więcej żywności „przechodzi z rąk do rąk”, tym większe jest ryzyko oszustwa, dlatego globalizacja może być czynnikiem pogarszającym sytuację, zwłaszcza gdy żywność może być pozyskiwana za pośrednictwem złożonych sieci brokerów i dystrybutorów.

Alkohol na celowniku Europolu

Ten problem wciąż narasta. Światowa Organizacja Celna szacuje, że ilość przemycanego alkoholu wzrosła aż o jedną trzecią w 2022 roku wobec 2021.

Europol zafałszowaną żywność zwalcza w całej Europie w ramach operacji Opson. O skali tego procederu świadczą wyniki ostatniej, jedenastej kampanii z 2023 roku – unijna policja aresztowała 80 osób i zlikwidowała aż osiem sieci przestępczych. Przejęto blisko 27 tys. ton nielegalnej żywności i 15 mln litrów alkoholi.

Krajowa Administracja Skarbowa we Wrocławiu zatrzymała w maju transport 5 tysięcy litrów oliwy z oliwek. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej patrolowali autostradę A4 pod Wrocławiem, skontrolowali TIR-a na zagranicznych numerach rejestracyjnych – i słusznie, bo znaleźli na nim pięć pojemników typu „mauzer", każdy mieścił 1000 litrów oliwy, która jednak nie została zgłoszona w systemie elektronicznego monitorowania SENT. Kierowca dostał 5 tys. zł mandatu, przewoźnik zapłacił kaucję 20 tys. zł na poczet kary administracyjnej. System Sent, czyli system elektronicznego nadzoru transportu tzw. towarów wrażliwych, powstał właśnie do zwalczania transgranicznej przestępczości, przewożącej alkohol, tytoń, leki, wyroby mięsne czy właśnie oleje roślinne.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Przemysł spożywczy
McDonald’s wycofuje sztuczną inteligencję od IBM. Myliła zamówienia
Materiał Promocyjny
Naszą siłą jest różnorodność
Przemysł spożywczy
Olbrzymie marnotrawstwo sushi. Japończycy importują żywność i ją wyrzucają
Przemysł spożywczy
Wódka drożeje w Rosji. Kreml chce więcej pieniędzy na wojnę
Przemysł spożywczy
Euro 2024 zapędzi nas przed TV i do sklepów. Sieci szykują promocje
Przemysł spożywczy
Koreańskie zupki za ostre? Mają zniknąć ze sklepów bo są „groźne dla dzieci”
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży