Materiały zachęcające do głosowania na jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich pojawiły się w sobotę rano na koncie wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchy w serwisie X (Twitter). Biorąc pod uwagę przepisy, publikację takich materiałów uznać należy za naruszenie ciszy wyborczej.
Czytaj więcej
To już ostatnie chwile kampanii prezydenckiej przed pierwszą turą wyborów, która odbędzie się w niedzielę 18 maja 2025 roku. Walkę o głosy wyborców...
Arkadiusz Myrcha publikuje materiały wspierające kandydata w wyborach prezydenckich. A cisza wyborcza trwa
„Podczas ciszy wyborczej zakazane są wszelkie wystąpienia polityczne, manifestacje, audycje radiowe i telewizyjne oraz publikacje w prasie i w internecie z udziałem kandydatów lub na ich temat. Zabronione jest również wywieszanie plakatów wyborczych i publikowanie sondaży i prognoz wyborczych. Zakaz nawoływania do głosowania na konkretnego kandydata i podawania wyników sondaży i prognoz dotyczy również mediów społecznościowych” – pisaliśmy na łamach rp.pl odnośnie reguł ciszy wyborczej.
Tymczasem, w sobotę 17 maja 2025 roku o 6:00 rano na koncie wiceministra sprawiedliwości znalazły się agitujące za jednym z kandydatów w wyborach prezydenckich materiały. Zostały one szybko usunięte, a Arkadiusz Myrcha przeprosił za ich publikację.
„Przepraszam, w wyniku błędu ładowania grafik, pojawiły się one po północy. Już usunąłem. Za błąd przepraszam” – napisał Myrcha.
Sprawę skomentował m.in. dziennikarz Wirtualnej Polski Patryk Słowik.
„Będąc wiceministrem sprawiedliwości, ośmieszyłeś instytucję ciszy wyborczej. Każdy teraz może promować kogo tam chce i powiedzieć, że to błąd ładowania grafik, jeśli Ty nie poniesiesz z tego powodu żadnych konsekwencji” – napisał.
Naruszenie ciszy wyborczej. Co za nie grozi?
Za złamanie ciszy wyborczej grozić może kara nawet w wysokości 1 mln zł – choć ta dotyczy głównie niedozwolonej publikacji sondaży, a mieści się w przedziale od 500 tys. zł do właśnie miliona. Z kolei agitacja w trakcie ciszy wyborczej zagrożona jest karą w wysokości 5 tys. zł.
„Przypadki naruszenia ciszy wyborczej należy zgłaszać policji. O tym, czy doszło do złamania zakazu, decydują organy ścigania i sąd. Agitacja wyborcza w czasie ciszy wyborczej jest traktowana jako wykroczenie, natomiast podawanie do publicznej wiadomości wyników sondaży i przewidywanych wyników wyborów – jako przestępstwo” – pisaliśmy na łamach rp.pl.