Z tego tekstu dowiesz się:

– w jakich przypadkach mają zastosowanie pozwy w trybie wyborczym?
– ile czasu ma sąd na rozstrzygnięcie sprawy w procedurze wyborczej?
– co grozi za podanie nieprawdziwych informacji o kandydacie na prezydenta?

W praktyce łatwiej jest złożyć pozew w trybie wyborczym (formalnie wniosek), a trudniej uzyskać korzystny wyrok.

Te trudności dobrze obrazuje pierwszy kampanijny pozew, jaki kandydat na prezydenta Sławomir Mentzen, poseł Konfederacji, wytoczył posłowi Polski 2050 Sławomirowi Ćwikowi, za to, że „Ćwik bezczelnie kłamał” na jego temat z mównicy sejmowej. Sąd Okręgowy, a następnie Sąd Apelacyjny w Warszawie w ciągu nieco ponad tygodnia oddaliły jednak prawomocnie żądanie, uznając, że zarzuty we wniosku kampanijnym były zbyt szerokie w stosunku do skarżonej wypowiedzi, a w części zawierała ona oceny pod adresem wnioskodawcy, które tej wyborczej procedurze nie podlegają.

Czytaj więcej

Kampania prezydencka 2025. Zapadł pierwszy wyrok w trybie wyborczym

Pozwy w trybie wyborczym. Kto i kiedy może składać wnioski o wydanie orzeczenia?

Art. 111 kodeksu wyborczego przewiduje, że kandydat lub pełnomocnik wyborczy zainteresowanego komitetu wyborczego ma prawo wnieść do sądu okręgowego wniosek o wydanie orzeczenia, jeżeli rozpowszechniane, także w prasie (mediach) materiały wyborcze (w szczególności plakaty, ulotki i hasła), a także wypowiedzi lub inne formy agitacji wyborczej zawierają nieprawdziwe informacje. Mogą się wtedy domagać zakazu rozpowszechniania takich informacji, przepadku materiałów wyborczych je zawierających, nakazania ich sprostowania, publikacji odpowiedzi na stwierdzenia naruszające dobra osobiste oraz przeprosin osoby, której dobra osobiste, np. dobre imię, zostały naruszone. Możliwe jest też nakazanie naruszycielowi zapłaty do 100 tys. zł na rzecz organizacji pożytku publicznego. Naturalnie sąd ma tu prawo wyboru, może orzec np. tylko część tych sankcji.

Sąd okręgowy (cywilny) rozpoznaje wniosek w ciągu 24 godzin w postępowaniu nieprocesowym. Trzeba uważać, bo wniosek składa się w sądzie właściwym dla miejsca zamieszkania wnioskodawcy, a nie jego przeciwnika. Sąd może rozpoznać sprawę nawet w przypadku usprawiedliwionej nieobecności uczestnika lub nakazać uzupełnienie braków pisma nawet w ciągu kilku godzin.

Na postanowienie SO przysługuje zażalenie (w ciągu 24 godzin) do sądu apelacyjnego, który rozpoznaje je w ciągu 24 godzin, a od postanowienia SA nie przysługuje już skarga kasacyjna i podlega ono natychmiastowemu wykonaniu. Są to jednak tzw. terminy instrukcyjne dla sądu, więc mogą być w praktyce nieco dłuższe.

Publikacja sprostowania, odpowiedzi lub przeprosin następuje najpóźniej w ciągu 48 godzin, na koszt zobowiązanego do tego. W razie niewykonania orzeczenia na wniosek zainteresowanego sąd zarządza opublikowanie w trybie egzekucyjnym (np. przeprosin).

Czytaj więcej:

Sądy i Prokuratura Marek Domagalski: Kampanijne półprawdy raczej nie dla sądów

Pro

Kampanijne pozwy. Sąd bada fakty, a nie oceny kandydatów 

Co ważne, warunkiem udzielenia ochrony w procedurze wyborczej jest związek czasowy i merytoryczny zaskarżonych wypowiedzi (materiałów agitacyjnych) z kampanią wyborczą, a materiały wyborcze muszą pochodzić od komitetu wyborczego lub osoby działającej za jego zgodą.

Trzeba też podkreślić, że w tej procedurze można dochodzić sprawiedliwości jedynie w przypadku podawania nieprawdziwych informacji (których prawdziwości można z natury dowodzić). Nie podlegają jej natomiast komentarze i oceny na temat kandydata, choć gdyby powiedziano np. o jakimś kandydacie, że „nie lubi wylewać za kołnierz”, to nie ma gwarancji, że każdy sędzia potraktuje taką wypowiedź jako jedynie ocenę. Oczywiście tego rodzaju naruszenia („sfera ocen”) kwalifikuje się do zwykłych procesów o ochronę dóbr osobistych, które jednak wykraczają czasowo poza kampanię wyborczą, a po jej zakończeniu w praktyce już mało kogo interesują.

24 godziny

ma sąd na rozpatrzenie sprawy kampanijnej (ale na jej finał trzeba do dwóch tygodni)

100 tys.

– tyle może wynieść zapłata przez osobę, która podała w kampanii nieprawdę (nie licząc kosztów sprostowań i przeprosin)