Zapowiedź prezydenta Karola Nawrockiego o powołaniu komisji do opracowania projektu zmian konstytucyjnych otwiera ważną debatę o naprawie polskiego ustroju. Od lat należymy do gorących zwolenników rozmowy ustrojowej – choć zupełnie inaczej oceniamy, jak doszło do obecnego kryzysu konstytucyjnego. Jeden z nas (Czarnota) ze zrozumieniem odnosił się do prób reformy wymiaru sprawiedliwości podejmowanych przez rząd Zjednoczonej Prawicy, a dziś krytycznie ocenia nadużycia władzy ekipy Donalda Tuska. Drugi (Kisilowski) był zaciętym przeciwnikiem pisowskich reform i aktywnie wspiera działania koalicji 15 października. Łączy nas jednak wspólna diagnoza: każda konstytucja to nie tylko dokument prawny, ale też społeczny kontrakt – zbiór zasad gry akceptowanych przez wszystkich. Tych zasad konstytucja z 1997 r. już nie zapewnia. Nie ma dla nas wątpliwości, że polskie społeczeństwo dotarło do momentu konstytucyjnego.
Jak wyjść z konstytucyjnego pata? Podstawowym problemem Polski jest polaryzacja
Pomimo różnic politycznych współzarządzamy międzyśrodowiskowym stowarzyszeniem Inkubator Umowy Społecznej. Nasza grupa dostrzega pluralizm dzisiejszych społeczeństw. Pluralizm wzbogaca, ale może też prowadzić do problemów. Wiele lat temu wybitny filozof polityczny John Rawls pisał, że żyjemy w społeczeństwach opartych na niezgodzie. W wydanej przez Znak w 2023 r. książce „Umówmy się na Polskę” – która właśnie wyszła po angielsku nakładem Oxford University Press – nasza grupa przedstawiła szeroko komentowaną propozycję reform ustrojowych, które tymi różnicami pozwolą systemowo zarządzić. Nasze pomysły traktowaliśmy zawsze jako zaproszenie do dyskusji – jedną z kilku możliwych dróg wyjścia z konstytucyjnego pata.
Czytaj więcej
Na przełomie września i października prezydent Karol Nawrocki powoła radę, która będzie pracowała...
To, że można wyobrazić sobie kilka dobrych dróg, nie oznacza jednak, że każda nowelizacja będzie zmianą na lepsze. Niestety, z jakichś względów, wiele propozycji konkurencyjnych wobec tego, co przedstawiliśmy w „Umówmy się na Polskę”, wydaje się nie dostrzegać istoty polskich problemów ustrojowych.
Tym podstawowym problemem toczącym polską politykę jest polaryzacja oparta na rytualnej wojnie pomiędzy duopolem PiS–PO. Nienawiść dwóch plemion powoduje nie tylko brak ciągłości i przewidywalności w kluczowych obszarach, takich jak polityka obronna czy zagraniczna, ale dotyka już nawet relacji rodzinnych, kłótni przy symbolicznym wigilijnym stole.