Reklama

„Aeon’s End”: Razem przeciw Nemezis

„Aeon’s End” to propozycja dla tych, którzy nie przepadają za rywalizacją z innymi graczami, za to kochają wspólnie z nimi pokonywać wyzwania stawiane przez grę.

Publikacja: 02.01.2026 15:30

„Aeon’s End”: Razem przeciw Nemezis

Foto: mat.pras.

O „Aeon’s End” miałam już okazję pisać przy okazji recenzowania jednej z odsłon tej rozbudowanej serii, czyli „Aeon’s End: Wygnańcy”. Chociaż słowo „rozbudowana” nie oddaje w pełni rozmiaru tego uniwersum. O kolejne pozycje, mniejsze i większe dodatki można się wręcz potknąć. Co ciekawe, nie chodzi wyłącznie o dodawanie w kolejnych pudłach nowych potworów do pokonania bądź bohaterów do grania. Seria rozwija się zarówno fabularnie – wzbogacana o coraz to nowe elementy oraz zwroty akcji, jak i mechanicznie. W tym drugim przypadku, chociaż wciąż jest to kooperacja oparta na tzw. deck-buildingu, dostaliśmy i kampanie (gdzie rozgrywamy serie scenariuszy połączonych wspólną historią), i edycję legacy (w której w pewnym sensie „niszczymy” czy też modyfikujemy elementy gry np. przez umieszczanie na kartach naklejek zmieniających ich zdolności).

Pozostało jeszcze 88% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Koniec „Stranger Things” – dlaczego stylistyka retro rządzi serialami i filmami
Plus Minus
„Dwaj prokuratorzy”: Przeszłość, która niepokoi
Plus Minus
„Highlands Fishing”: Moje pole!
Plus Minus
„Dandadan”: Poznaj moich kosmitów
Plus Minus
Teatralne perły (nie tylko dla konserwatysty)
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama