Reklama

„Sny o pociągach”: Życie i cała reszta

„Sny o pociągach” są filmem uniwersalnym, w którym można ponadto dostrzec paralele ze współczesnością.
„Sny o pociągach”: Życie i cała reszta

Foto: mat.pras.

Clint Bentley i Greg Kwedar – duet, którego artystyczną drogę warto śledzić – przechodzą samych siebie wraz z każdym kolejnym projektem. Teraz tandem prezentuje publiczności swoje najdojrzalsze bodaj dzieło, a przy okazji jeden z najbardziej poruszających filmów trzeciej dekady XXI wieku. „Sny o pociągach” Bentleya, adaptacja książki Denisa Johnsona z 2011 r., to utwór udowadniający, że skromne kino – zwłaszcza na poziomie treści, bo na gruncie formalnym mowa raczej o zapiętym na ostatni guzik majstersztyku, szalenie atrakcyjnym dla oka i ucha – wciąż jest w stanie wstrząsnąć odbiorcą, zelektryzować go i uderzyć w jego czułą strunę.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama