Reklama

„Sny o pociągach”: Życie i cała reszta

„Sny o pociągach” są filmem uniwersalnym, w którym można ponadto dostrzec paralele ze współczesnością.
„Sny o pociągach”: Życie i cała reszta

Foto: mat.pras.

Clint Bentley i Greg Kwedar – duet, którego artystyczną drogę warto śledzić – przechodzą samych siebie wraz z każdym kolejnym projektem. Teraz tandem prezentuje publiczności swoje najdojrzalsze bodaj dzieło, a przy okazji jeden z najbardziej poruszających filmów trzeciej dekady XXI wieku. „Sny o pociągach” Bentleya, adaptacja książki Denisa Johnsona z 2011 r., to utwór udowadniający, że skromne kino – zwłaszcza na poziomie treści, bo na gruncie formalnym mowa raczej o zapiętym na ostatni guzik majstersztyku, szalenie atrakcyjnym dla oka i ucha – wciąż jest w stanie wstrząsnąć odbiorcą, zelektryzować go i uderzyć w jego czułą strunę.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama