Rafał Glapiak

„Ella McCay”: Gra w chińczyka, a nie szachy 5D

„Ellę McCay” ogląda się tak, jakby jej akcja rozgrywała się w Nibylandii. Niby są jakieś problemy, ale bez głębi i wiarygodności.

„Napięta struna”: Jak z nut

Żart jest tu specyficzny, jednych rozbawi do łez, innych wprawi w konsternację

„Zaginiona forsa”: Pieniądze to nie wszystko

„Zaginioną forsę” ogląda się bezboleśnie, ale brakuje tu tempa i błyskotliwości.

„The Wedding Banquet”: Tęczowa maskarada

Queerowa komedia romantyczna z szekspirowską farsą? Wyszło nieśmiesznie i anachronicznie.

„Historia dźwięku”: Ballada o miłości, pasji i tęsknocie

Na pozór w „Historii dźwięku” nic się nie dzieje. Można by wręcz powiedzieć, że to film nudny i pozbawiony dramaturgii.

Reklama
Reklama

„Baw się dobrze i przeżyj”: Naprawić świat

Gore Verbinski powraca z banicji. I to w całkiem niezłym stylu.

„Ostatnia sesja w Paryżu”: Zabójcza terapia

„Ostatnia sesja w Paryżu” załamuje się w połowie projekcji. Wielka szkoda.

„Mike & Nick & Nick & Alice”: Zabójcza przeszłość

Zaczyna się ciekawie, ale kończy się festiwalem żenady.

„Skok”: Upadek z wysoka

Coś, co zapowiadało się na świetnie skrojony serial gatunkowy, upada pod ciężarem nadmiaru wątków i banalności przesłania.

„Śmierć jednorożca”: Wszystko na sprzedaż

Miało być kino pozbawione hamulców, ale nie wyszło.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama