Reklama

„Śmierć jednorożca”: Wszystko na sprzedaż

Miało być kino pozbawione hamulców, ale nie wyszło.
„Śmierć jednorożca”, reż. Alex Scharfman, dystr. Aurora Films

„Śmierć jednorożca”, reż. Alex Scharfman, dystr. Aurora Films

Foto: mat.pras.

Jednorożec. Na przestrzeni wieków opisywano i przedstawiano go jako istotę tajemniczą, nieuchwytną, magiczną, przypominającą konia z jednym rogiem na czole. Dziś jest elementem popkultury, tęczowym i puszystym dodatkiem na zabawkach i ubraniach. Alex Scharfman, debiutujący scenarzysta i reżyser, czerpie ze współczesnej popularności stworzenia, ale zrywa z jego nowoczesnym wizerunkiem i wraca do baśni oraz legend, by – poprzez dodanie rozwiązań rodem ze slashera – opowiedzieć o ludzkiej zachłanności i próbie odbudowy familijnych więzi. Pomysł oraz punkt wyjścia wydają się świetne, zwiastujące kino pozbawione hamulców, aspirujące do miana filmu kultowego, ale wykonanie jest po prostu kiepskie.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama