Dostaliśmy dzieło uniwersalne, lekkie i poważne jednocześnie, oferujące zarówno dobrą zabawę, jak i refleksję nad życiem.
Brawurowa fantazja o rzeczywistości, której już nie ma, a wydawała się ze wszech miar łatwiejsza do przełknięcia.
Przekaz jest słuszny. Gorzej z wykonaniem.
„Zaproszenie” jest inteligentne, skłaniające czy wręcz prowokujące do refleksji i dyskusji, przy tym szalenie zabawne (zwłaszcza na wstępie), a do tego gwa...
„Ellę McCay” ogląda się tak, jakby jej akcja rozgrywała się w Nibylandii. Niby są jakieś problemy, ale bez głębi i wiarygodności.
Żart jest tu specyficzny, jednych rozbawi do łez, innych wprawi w konsternację
„Zaginioną forsę” ogląda się bezboleśnie, ale brakuje tu tempa i błyskotliwości.
Queerowa komedia romantyczna z szekspirowską farsą? Wyszło nieśmiesznie i anachronicznie.
Na pozór w „Historii dźwięku” nic się nie dzieje. Można by wręcz powiedzieć, że to film nudny i pozbawiony dramaturgii.
Gore Verbinski powraca z banicji. I to w całkiem niezłym stylu.
Masz aktywną subskrypcję? Zaloguj się lub wypróbuj za darmo wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas