Rafał Glapiak

Buntownik z pieśnią na ustach

Bywa tak, że powstają złe filmy, miażdżone przez publiczność, ale bronione przez twórców. W przypadku kina Elvisa Presleya było odwrotnie – to widownia stawała murem za dziełami, których ekipa nienawidziła.

"Lekomania": Wątpliwy Triumf nad bólem

„Lekomanię” ogląda się niczym rasowy horror. Zło pustoszy i tak już ogarniętą nędzą Appalachię, a następnie resztę Ameryki.

Restauracja od kuchni

Zawsze uważałem, że jeśli kiedykolwiek stanę za kamerą, to akcję filmu umieszczę w świecie gastronomii, gdyż jest to miejsce wprost do tego stworzone" – wyznał w jednym z wywiadów Philip Barantini, brytyjski aktor, który został reżyserem. Jak powiedział, tak zrobił. W 2019 r. zrealizował krótkometrażówkę „Boiling Point", przenosząc widza za kulisy funkcjonowania restauracji. Doskonale wiedział, jak opowiedzieć tę historię – w młodości, chcąc sobie dorobić, rozpoczął pracę w knajpie, by po dziesięciu latach awansować na stanowisko szefa kuchni. Zmagając się w przeszłości z licznymi trudnościami natury osobistej i uzależnieniami, rozumiał, że w centrum anegdoty musi umieścić człowieka, którym sam niegdyś był. Gdy „Boiling Point" okazało się sukcesem, postanowił rozwinąć utwór do pełnometrażowej wersji. I tak oto, tuż przed tym, gdy cały glob znalazł się na wywołanej przez pandemię koronawirusa kwarantannie, powstał – działający niczym szwajcarski zegarek – „Punkt wrzenia".

"Szalony świat Louisa Waina": Człowiek, który rysował koty

Na przestrzeni dziejów koty były zarówno czczone niczym bóstwa, jak i oczerniane, gdyż widziano w nich siły sprzymierzone z grzechem i czarnoksięstwem.

Małżeńska terapia klasowa

Brodaty mężczyzna, w napisach końcowych figurujący jako Nikt (Jason Segel), w bogatej posiadłości sąsiadującej z sadem pomarańczy czuje się tak, jakby był u siebie. Sęk w tym, że nie jest. To włamywacz. Ale bynajmniej żaden z niego mistrz rabunku. Nie ma nawet planu. Nieźle się obłowiwszy, postanawia w końcu wynieść się z domu. Tylko że podczas ucieczki wpada na właścicieli, których przyjazdu się nie spodziewał. Chcąc nie chcąc, bierze za zakładników prezesa korporacji (Jesse Plemons), krwiożerczego kapitalistę, twórcę algorytmu optymalizującego zatrudnienie w firmach, oraz jego żonę (Lily Collins). Przynajmniej do chwili, aż ci skombinują torbę pieniędzy, dzięki którym on będzie mógł się ulotnić.

Lalka niezgody

Leda (znakomita Olivia Colman), niespełna pięćdziesięcioletnia profesorka włoskiej literatury, spędza wakacje na jednej z greckich wysp. Jest już po sezonie, więc niewielką plażę ma praktycznie w całości dla siebie. To jej odpowiada. Owszem, przyjechała wypocząć, ale także co nieco popracować.

Obraz Ameryki z poziomu bruku

Biedota, mniejszości seksualne, aktorzy porno, zaniedbane dzieci i ich matki żyjące w motelach. Oto kino Seana Bakera, twórcy zakochanego w mieszkańcach gorszej Ameryki. Swoim nowym filmem „Red Rocket" potwierdza, że jest jednym z najciekawszych twórców kina niezależnego w USA. I łakomym kąskiem dla Hollywood.

Życie jako pełna bodźców ekspedycja

Okazuje się, że serwisy VOD także nie znoszą próżni. Dopiero co dobiegł końca czterosezonowy „Atypowy" (2017–2021), jedna z najwartościowszych pozycji dostępnych w szerokiej ofercie Netfliksa, a już konkurencyjna platforma Amazon Prime Video prezentuje „Tak to widzimy". Tym, co łączy obie propozycje, jest fakt, że ich główni bohaterowie są osobami dojrzewającymi w spektrum autyzmu.

Wieczór niespełnionych kuglarzy

U nas nikogo nie obchodzi, kim jesteś i co zrobiłeś" – mówi Clem (Willem Dafoe), jeden z cyrkowych wyjadaczy, do Stantona Carlisle'a (Bradley Cooper), który właśnie dostał fuchę nawoływacza w żebraczej operze, jak ktoś nazywa cyrkową branżę zaludnioną przez „dziwolągi", „kurioza" i „osobliwości". Mężczyzna trafia do jarmarcznego światka, uciekając przed przeznaczeniem i wymiarem sprawiedliwości. Nie ma zielonego pojęcia, że jego los i tak został już przypieczętowany w kartach tarota.