Reklama

Filmy kręcone jednym ujęciem. Hit czy kit?

Widzowie głośnego „Dojrzewania” dobrze wiedzą, jak wstrząsający efekt może dać kręcenie całego odcinka jednym długim ujęciem. Zanim brytyjski miniserial odniósł sukces, tej metody próbowali twórcy wielu filmowych dzieł – nie zawsze etycznie i nie zawsze unikając nudy.
„Dojrzewanie” – niedająca wytchnienia opowieść o 13-latku (w tej roli Owen Cooper) oskarżonym o zamo

„Dojrzewanie” – niedająca wytchnienia opowieść o 13-latku (w tej roli Owen Cooper) oskarżonym o zamordowanie koleżanki z klasy. Miniserial składa się z czterech jednoujęciowych, godzinnych epizodów

Foto: mat. pras.

Kogo obchodzi jakieś długie ujęcie?” – pyta Sal (Ike Barinholtz) w drugim, bodaj najciekawszym, a przy tym szalenie autotematycznym i metatekstowym odcinku „Studia” (2025) zatytułowanym „Długie ujęcie” i zbudowanym na… jednym długim ujęciu. „Długie ujęcia są głupie. Reżyser się brandzluje, uprzykrzając każdemu życie, a widzowie i tak mają to w dupie” – kontynuuje mężczyzna. „Żartujesz? Długie ujęcie to popis sztuki filmowej. Idealne małżeństwo artyzmu i strony technicznej. No i świetne narzędzie do opowiadania historii” – ripostuje Matt (Seth Rogen).

Pozostało jeszcze 97% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama