Reklama

„Ella McCay”: Gra w chińczyka, a nie szachy 5D

„Ellę McCay” ogląda się tak, jakby jej akcja rozgrywała się w Nibylandii. Niby są jakieś problemy, ale bez głębi i wiarygodności.
„Ella McCay”: Gra w chińczyka, a nie szachy 5D

Foto: mat.pras.

James L. Brooks, laureat trzech Oscarów za „Czułe słówka” i autor świetnie przyjętego „Lepiej być nie może”, nie wyreżyserował filmu od ponad półtorej dekady. Na szczęście – dla niego i dla widowni – każdy jego kolejny projekt powinien być na wyższym poziomie niż nieporozumienie, jakim okazała się komedia romantyczna „Skąd wiesz?”. I rzeczywiście – tym razem nie jest aż tak źle. Problem w tym, że „Ella McCay” to dzieło wciąż znacznie poniżej możliwości twórcy.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama