Reklama

40 min. 48 sek.

W koalicji konsternacja po szarży Czarzastego, PiS wzmacnia kuszenie Trumpa

O kryzysie na linii Polska–USA, grach PiS wokół PSL i sytuacji w Polsce 2050 rozmawiali w nowym odcinku podcastu „Polityczne Michałki” Michał Szułdrzyński i Michał Kolanko

Publikacja: 06.02.2026 17:00

Partnerzy koalicyjni byli zaskoczeni sposobem komunikacji decyzji marszałka Czarzastego o pokojowym Noblu dla Trumpa – wynika z informacji „Rzeczpospolitej”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Artur Bartkiewicz: Jeffrey Epstein i RBN o Włodzimierzu Czarzastym, czyli gra w skojarzenia

Decyzja Czarzastego i nerwowość w koalicji

Co dalej z relacjami Polski z USA po deklaracji ambasadora Thomasa Rose o zerwaniu relacji z marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym? Rozmowa w podcaście zaczyna się od omówienia konsekwencji decyzji marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który ogłosił, że nie poprze kandydatury Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Jak przypomina Michał Szułdrzyński, reakcja była natychmiastowa i miała poważne konsekwencje dyplomatyczne. – Włodzimierz Czarzasty ogłosił, że nie poprze tej kandydatury i powiedział, że Trump nie zasłużył na Nobla – mówi Szułdrzyński. – W czwartek wieczorem ambasador Stanów Zjednoczonych Thomas Rose napisał, że ze skutkiem natychmiastowym zrywa relacje z marszałkiem Sejmu. Kluczowe okazało się to, że decyzja marszałka nie była konsultowana z partnerami. – Z moich rozmów z politykami PSL-u i Polski 2050 płyną jednoznaczne sygnały, że nie było konsultacji – podkreśla Kolanko. – Koalicjanci są zaskoczeni formą i tym, że marszałek powiedział, że Trump nie zasłużył na Pokojową Nagrodę Nobla – dodaje Kolanko. Szułdrzyński zwraca uwagę, że reakcja ambasadora była bezprecedensowa. – Nie słyszałem, żeby ambasador kraju sojuszniczego ogłaszał publicznie zerwanie relacji z polskim parlamentem – powiedział.

Czytaj więcej

Trzecie kuszenie Kosiniaka-Kamysza. Kulisy rozmów o „odwróceniu sojuszy” z USA w tle

PiS i kuszenie PSL w tle sporu

Druga część rozmowy dotyczy szerszego kontekstu politycznego, w tym opisanego przez Kolankę mechanizmu „kuszenia” PSL przez PiS – z odwołaniem do relacji ze Stanami Zjednoczonymi. – Prawo i Sprawiedliwość, powołując się na Amerykanów, kusi Władysława Kosiniaka-Kamysza: wyjdź z koalicji, zostań premierem – przypomina Szułdrzyński, odnosząc się do tekstu Michała Kolanki w „Rzeczpospolitej”. – Kilka godzin po publikacji tego tekstu ambasador USA ani go nie zdementował, ani nie potwierdził, tylko ogłosił bojkot Włodzimierza Czarzastego. Szułdrzyński stawia pytanie o granice ingerencji dyplomatycznej. – Czy dla wielu Polaków to nie jest sygnał, że amerykańska dyplomacja bezpośrednio ingeruje w polskie sprawy polityczne? Kolanko podkreśla, że próby przeciągania PSL nie są nowe. – To jest trzecie kuszenie Kosiniaka-Kamysza w ciągu ponad dwóch lat. – Politycy PiS z powoływania się na Amerykanów nie wycofują się. Wręcz przeciwnie. Jednocześnie zaznacza jednoznacznie: – Nie ma żadnych sygnałów z PSL-u, żeby to było w ogóle brane pod uwagę – dodaje.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Czy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zostanie wicepremierem? Wszystko zależy od jednego

Polska 2050 po kryzysie: liczy się arytmetyka

W trzeciej części rozmowy pojawia się temat Polski 2050 po wyborze nowej przewodniczącej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Szułdrzyński stawia pytanie wprost o przyszłość partii. – Co dalej z Polską 2050? Czy będzie rozłam, czy nie będzie rozłamu? – pyta. Kolanko odpowiada, że partia pozostaje podzielona, ale nowa liderka próbuje uspokoić sytuację. – Mandat zdobyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i jest próba uspokojenia sytuacji, wciągnięcia wszystkich frakcji do środka. – Bez tego partia po prostu nie ma siły. Kluczowa jest jednak arytmetyka sejmowa. – Premier Tusk jest politykiem, który ceni siłę. Jak jest siła, to się z nią liczy – mówi Kolanko. – Pytanie brzmi: ilu z tych 31 posłów utrzyma Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz – podsumowuje Szułdrzyński.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama