Reklama

Minister spraw wewnętrznych o wpisach ambasadora USA: Nie powinny mieć miejsca

Decyzje podejmowane przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego to nie jest kwestia oceny ambasadora USA - mówił odpowiadając na pytania dziennikarzy szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Publikacja: 06.02.2026 11:03

Marcin Kierwiński

Marcin Kierwiński

Foto: PAP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • W jaki sposób ambasador USA zareagował na działania Włodzimierza Czarzastego?
  • Jakie stanowisko w sprawie wpisów ambasadora zajął minister Marcin Kierwiński?
  • Z jakiego powodu Stany Zjednoczone postanowiły zawiesić kontakty z marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym?
  • Jak premier Donald Tusk odniósł się do oświadczenia ambasadora USA?

Kierwiński skomentował w ten sposób wpis ambasadora USA, który poinformował, że Stany Zjednoczone „ze skutkiem natychmiastowym zaprzestają utrzymywania kontaktów oraz komunikowania się z marszałkiem Sejmu (Włodzimierzem) Czarzastym”. Powodem tej decyzji są– jak napisał ambasador – „oburzające i niesprowokowane zniewagi pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa”. 

Ambasador USA napisał, że „zniewagi Włodzimierza Czarzastego” pod adresem Trumpa „stały się poważną przeszkodą w naszych doskonałych relacjach z premierem Tuskiem i jego rządem”. „Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom polsko-amerykańskim ani okazywać braku szacunku Donaldowi Trumpowi, który tak wiele uczynił dla Polski i narodu polskiego” – zakończył swój wpis ambasador.

– Najlepiej wczoraj określił to premier Donald Tusk. W relacjach sojuszniczych słowo wzajemny szacunek jest kluczem. Odbieram dwie wypowiedzi pana ambasadora jako trochę narażające te relacje od strony wzajemnego szacunku – skomentował całą sprawę Kierwiński.

Reklama
Reklama

Szef MSWiA nawiązał do reakcji premiera na oświadczenie ambasadora USA. Tusk we wpisie na X zauważył, że; „sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać”. W reakcji na to ambasador Rose umieścił drugi wpis, w którym pisze, że słowa te powinny być skierowane do marszałka Czarzastego, gdyż ten „nikczemnymi, lekceważącymi i obraźliwymi uwagami” na temat Donalda Trumpa może zaszkodzić polskiemu rządowi. 

– Polska jest suwerennym krajem, dobrym sojusznikiem USA, tego typu deklaracje ze strony ambasadora nie powinny mieć miejsca – stwierdził szef MSWiA. 

– Najbardziej uderzyło mnie to, jak bardzo łatwo polityków pisowskiej prawicy wprawić w taki stan, że oni ślepo wolą dla swojej kalkulacji politycznej uderzyć w marszałka polskiego Sejmu, tylko po to, aby budować poklask polityczny. To jest jakieś niewiarygodne klęczenie na kolanach, leżenie plackiem, kompletny brak własnego zdania i własnego charakteru – mówił też Kierwiński. – To jednak bardzo uderzające – dodał. 

W czwartek do dymisji Czarzastego wezwał m.in. wiceprezes PiS Przemysław Czarnek, który zarzucił marszałkowi Sejmu „bezmyślne obrażanie prezydenta państwa, które jest naszym najważniejszym sojusznikiem”.

Reklama
Reklama

– Tego typu wymiany zdań w ogóle nie powinny mieć miejsca w obszarze publicznym. Jeśli chodzi o pana marszałka Czarzastego, to jest on konstytucyjnym organem państwa, podejmuje takie decyzje, jakie podejmuje To nie jest kwestia oceny pana ambasadora, (ambasador USA) powinien o tym pamiętać – podsumował Kierwiński. 

Czym Włodzimierz Czarzasty uraził Donalda Trumpa?

Wpis Rose'a pojawił się po tym, jak Włodzimierz Czarzasty w poniedziałek oświadczył, że nie poprze starań o przyznanie Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla. Apel o poparcie w takich staraniach skierowali do Czarzastego przewodniczący Izby Reprezentantów (Mike Johnson) oraz izraelskiego Knesetu (Amir Ochmann).

– Świat stanął na progu epokowej zmiany. Ład oparty na prawie międzynarodowym odchodzi, niestety, powoli w przeszłość. Zaczyna w polityce międzynarodowej dominować siła. Siła to element systemu, którego Polska była wielokrotnie ofiarą (...). To zła dla Polski polityka. Gdy supermocarstwa próbują dzielić świat na podległe sobie strefy wpływów, pozostałe państwa muszą zewrzeć szeregi – mówił w poniedziałek Czarzasty. W tym kontekście marszałek Sejmu wskazał na „szczególną rolę koncepcji sojuszu państw w ramach UE”.

Czytaj więcej

Włodzimierz Czarzasty: Donald Trump nie zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla

– Budowanie przez Stany Zjednoczone nowych platform, takich jak Rada Pokoju, jest moim zdaniem ułudne. Wzmacniać trzeba UE, NATO, ONZ, WHO. I siebie. W tym tkwi nasze bezpieczeństwo – kontynuował. – Prezydent Trump, moim zdaniem, destabilizuje sytuację w tych organizacjach, reprezentując politykę siły i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną – dodał.

Nie poprę wniosku o Nobla dla prezydenta Trumpa, bo na niego nie zasługuje

Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu

Reklama
Reklama

– To łamanie zasad polityki, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego. Polityka ceł, inna interpretacja historii, np. dotycząca udziału polskich żołnierzy na misjach, instrumentalne traktowanie innych terytoriów, takich jak np. traktowanie Grenlandii – kontynuował Czarzasty. – To wszystko powoduje, że nie poprę wniosku o Nobla dla prezydenta Trumpa, bo na niego nie zasługuje – oświadczył marszałek Sejmu. Odpowiedź w tej sprawie Kancelaria Sejmu miała skierować do autorów apelu jeszcze w poniedziałek. 

Czytaj więcej

Rose kontra Czarzasty. Dworczyk ocenia zachowanie marszałka. „Fatalnie”

Wcześniej Radosław Sikorski, wicepremier i MSZ, pytany o list skierowany do Czarzastego mówił, że „gdyby Trump doprowadził do sprawiedliwego pokoju dla Ukrainy, wówczas taką nominację (dla Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla – red.) podpisze”. 

Obecny na briefingu Bettel poparł polskiego ministra. – Ataki i bombardowania rosyjskie na Ukrainę cały czas trwają, ale możemy sformułować komitet wsparcia, jeśli się uda zażegnać ten konflikt – stwierdził.

Donald Trump i jego otoczenie sygnalizują, że prezydent USA zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla

Zarówno Donald Trump, jak i osoby z jego otoczenia podkreślają, że prezydent Stanów Zjednoczonych zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla, ponieważ udało mu się „zakończyć osiem wojen” (w rzeczywistości chodzi o konflikty zbrojne o różnej intensywności). Trump sygnalizował, że ma nadzieję, iż otrzyma Pokojową Nagrodę Nobla już w 2025 roku ta jednak trafiła do liderki wenezuelskiej opozycji Marii Coriny Machado. Podczas niedawnej wizyty w Białym Domu Machado podarowała Trumpowi medal przyznany jej jako laureatce Pokojowej Nagrody Nobla, uzasadniając to „uznaniem dla oddania na rzecz wolności” prezydenta USA (Trump medal przyjął).

Reklama
Reklama

W styczniu dziennikarz PBS Nick Schifrin ujawnił treść listu, jaki Trump miał skierować do premiera Norwegii Jonasa Gahra Størego. W liście tym Trump miał napisać m.in. „Drogi Jonasie: zważywszy, że Twój kraj postanowił nie przyznać mi Pokojowej Nagrody Nobla za powstrzymanie ponad ośmiu wojen, nie czuję się już zobowiązany do myślenia wyłącznie o pokoju, choć zawsze będzie to główny temat, lecz mogę teraz myśleć o tym, co jest dobre i właściwe dla Stanów Zjednoczonych” (rząd Norwegii nie ma wpływu na to, komu Norweski Komitet Noblowski przyznaje Pokojową Nagrodę Nobla – red.).

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
W PiS potrzebna rewolucja? Ankietowani wskazują, co powinien zrobić Kaczyński
Polityka
Rose kontra Czarzasty. Dworczyk ocenia zachowanie marszałka. „Fatalnie”
Polityka
Sondaż: Czy KO i Lewica powinny były pójść na spotkanie z Karolem Nawrockim?
Polityka
Dr Karol Wałachowski: Odwołanie prezydenta Krakowa może przerodzić się w referendum przeciwko rządowi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama