Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są przyczyny obecnej presji na rynku bitcoina?
- Co wpłynęło na znaczny spadek wartości bitcoina i innych kryptowalut?
- W jaki sposób wyprzedaż kryptowalut jest związana z amerykańskim rynkiem pracy?
- Jak korelacja bitcoina z sektorem technologicznym wpływa na jego wycenę?
Za 1 bitcoina płacono w piątek przed południem 64,7 tys. dol., czyli o 26 proc. mniej niż na początku roku i 34 proc. mniej niż 12 miesięcy wcześniej. W czwartek późnym wieczorem notowania najpopularniejszej kryptowaluty chwilowo zanurkowały do poziomu 61 tys. dol. Od szczytu z października bitcoin stracił już ponad 50 proc. i stał się najtańszy od października 2024 r. W ostatnich tygodniach zostały więc całkowicie „zniwelowane” zwyżki bitcoina od wyborów prezydenckich w USA.
Czytaj więcej
W środę spółka Trump Media ogłosiła plany dystrybucji „nowego tokena cyfrowego” wśród swoich akcjonariuszy. To kolejny krok rodziny Trumpów w stron...
Inne kryptowaluty również mocno spadają. Ether (ethereum) zniżkował w tym tygodniu o 33 proc. Solana osiągnęła w czwartek poziom 88,42 dol. – okolice dwuletniego minimum. Ta kryptowaluta straciła w ciągu tygodnia blisko 40 proc.
W ciągu ostatnich dni z rynku zniknęło ponad 1,7 mld dol. w długich pozycjach kryptowalutowych. To wymusiło wyprzedaż, pogłębiając spadki. Na to nałożyły się odpływy z ETF-ów inwestujących w kryptowaluty na rynku spotowym. Amerykańskie fundusze spot zanotowały rekordowe odpływy przekraczające 1,3 mld dol. w tydzień. Instytucje, które kupowały bitcoina w 2025 r., zaczęły agresywnie realizować zyski.
Jak mocno może jeszcze spaść bitcoin?
– To stałe wyprzedawanie, naszym zdaniem, sygnalizuje, że tradycyjni inwestorzy tracą zainteresowanie, a ogólny pesymizm wobec kryptowalut rośnie – twierdzi Marion Laboure, analityczka Deutsche Banku.
Czytaj więcej:
KRYPTOWALUTY | O rekordy cenowe może być trudniej, ale rynek stanie się bardziej dojrzały
Pro
Rosnąca ostrożność inwestorów pojawia się w momencie, gdy wiele sensacyjnych twierdzeń dotyczących bitcoina nie znalazło potwierdzenia w rzeczywistości. Token ten w dużej mierze porusza się w tym samym kierunku co inne aktywa o podwyższonym ryzyku, takie jak akcje – szczególnie podczas ostatnich napięć geopolitycznych i makroekonomicznych w Wenezueli, na Bliskim Wschodzie i w Europie – a jego wykorzystanie jako formy płatności za towary i usługi pozostaje minimalne.
– Jesteśmy w fazie szukania nowego punktu równowagi. Trwałe zejście poniżej bariery 70 tys. dol. zmieniło krótkoterminowy sentyment, a nocny test okolic 60 tys. dol. pokazał, jak ogromna presja sprzedażowa skumulowała się na rynku. Po raz pierwszy od miesięcy testujemy poziomy, które muszą potwierdzić swoją siłę jako fundament pod dalsze wzrosty. Jeśli obecna korekta zdoła wyhamować w rejonie 60-65 tys. dol. i trwale oczyści rynek z „gorącego kapitału”, będziemy mogli mówić o zdrowym przystanku przed dalszą hossą. Na ten moment jest to jednak bolesny test wiarygodności dla całego sektora – twierdzi Jakub Bartoszek, prezes firmy Cashify.
Czytaj więcej
Notowania najpopularniejszej kryptowaluty zeszły poniżej poziomu 90 tys. dol. Jej tegoroczne zwyżki zostały „zniwelowane”.
Zwraca uwagę, że w 2026 r. korelacja Bitcoina z sektorem technologicznym jest silniejsza niż kiedykolwiek. Kłopoty gigantów takich jak Nvidia czy Alphabet, wynikające z pytań o rentowność inwestycji w AI, bezpośrednio uderzają w wycenę kryptowalut. – Obserwujemy klasyczną ucieczkę od ryzyka. Bitcoin zachowuje się dziś jak lewarowany indeks Nasdaq. Gdy kapitał ucieka z akcji technologicznych w stronę spółek typu „value”, ucierpieć muszą również aktywa cyfrowe. Dodatkowo fatalne dane z amerykańskiego rynku pracy – najwyższa liczba zwolnień od 2009 r. - potęgują strach przed recesją. W takich warunkach kryptowaluty, jako aktywa o najwyższej płynności, są sprzedawane w pierwszej kolejności w celu ratowania kapitału – dodaje Bartoszek.