Ogłoszenie przez ambasadora USA Toma Rose’a, że zrywa kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, na pierwszy rzut oka wywołało reakcje zgodne z polaryzacyjnym podziałem.
Zwolennicy PiS i Karola Nawrockiego byli bardzo zadowoleni, że nielubiany przez nich Czarzasty został zbojkotowany przez ambasadora. Gdy sondaże pokazują, że PiS traci wyborców na rzecz Konfederacji (która jest znacznie mniej proamerykańska niż PiS), PiS odebrał uderzenie w Czarzastego, jako wsparcie ze strony USA dla własnego obozu.