Z tego artykułu się dowiesz:
- Co o imigracji powiedział jeden z najbogatszych Brytyjczyków, Jim Ratcliffe?
- Jak podane przez niego liczby różnią się od tych podawanych przez brytyjski urząd statystyczny?
- Jak na słowa miliardera zareagowali politycy, m.in. Keir Starmer, Liz Truss, Nigel Farage, Rachel Reeves i Ed Davey?
- Po fali krytyki Ratcliffe wydał oświadczenie. Co się w nim znalazło?
Na marginesie Europejskiego Szczytu Przemysłowego w Antwerpii brytyjski miliarder udzielił wywiadu stacji Sky News. Rozmowa została opublikowana w środę wieczorem.
Sir Jim Ratcliffe, 73-letni współwłaściciel klubu piłkarskiego Manchester United, założyciel i prezes koncernu chemicznego INEOS, plasujący się w czołówce najbogatszych obywateli Wielkiej Brytanii, ocenił, że Wielka Brytania stoi w obliczu poważnych wyzwań politycznych, społecznych i gospodarczych, wśród których znajduje się bezprecedensowy wzrost liczby migrantów w ostatnich latach.
Czytaj więcej
Kamila M., dwa miesiące przed tym, jak uniewinnił ją sąd w Hajnówce, usłyszała nowe, mocne zarzuty – już nie pomocy, ale organizacji przerzutu migr...
Jim Ratcliffe: Wielka Brytania została skolonizowana przez imigrantów
– Nie można mieć gospodarki z dziewięcioma milionami ludzi pobierającymi zasiłki i ogromną liczbą napływających migrantów – ocenił. – Mam na myśli to, że Wielka Brytania została skolonizowana. To nas zbyt dużo kosztuje – dodał.
– Wielka Brytania została skolonizowana przez imigrantów, prawda? Przecież w 2020 r. populacja Wielkiej Brytanii wynosiła 58 mln, teraz to 70 mln. To daje 12 mln ludzi – przekonywał biznesmen. Relacjonując jego słowa brytyjskie media piszą, że według brytyjskiego urzędu statystycznego (Office of National Statistics, ONS) w połowie 2020 r. w Wielkiej Brytanii mieszkało niespełna 67 mln osób, a w połowie 2025 r. – blisko 70 mln. Według tego źródła, w 2000 r. wielkość brytyjskiej populacji szacowano na 58,9 mln. Największy wzrost zaobserwowano od kwietnia 2022 r. do marca 2023 r., gdy w Wielkiej Brytanii przybyło 944 tys. migrantów.
Jim Ratcliffe: Keir Starmer jest miły, Nigel Farage jest inteligentny
W rozmowie ze Sky News Jim Ratcliffe porównał też rządzenie państwem do zarządzania klubem piłkarskim. W Manchesterze United, po tym, jak w 2024 r. miliarder nabył 27,7 proc. udziałów w klubie, przeprowadzono restrukturyzację i zwolniono 450 osób. Ratcliffe podkreślił w wywiadzie, że politycy muszą być gotowi do podejmowania trudnych decyzji. Zastanawiał się też, czy Keir Starmer to odpowiednia osoba na stanowisko premiera. – Może jest zbyt miły? To miły człowiek, lubię go, ale to trudna praca i trzeba zrobić kilka trudnych rzeczy, by Wielka Brytania wróciła na właściwe tory, ponieważ obecnie nasza gospodarka nie jest w dobrym stanie – mówił.
Jim Ratcliffe
Jim Ratcliffe powiedział także, że niedawno spotkał się z Nigelem Farage'em, liderem partii Reform UK. – Sądzę, że to inteligentny człowiek. Myślę, że ma dobre zamiary. Ale, w pewnym sensie, to samo można powiedzieć o Keirze Starmerze. Potrzeba kogoś, kto będzie gotowy na bycie niepopularnym przez jakiś czas, aby rozwiązać najważniejsze problemy – stwierdził.
– Jeśli naprawdę chce się zająć najważniejszymi problemami, związanymi z imigracją, z tym, że ludzie wolą brać zasiłki niż pracować na swe utrzymanie, jeśli chce się tym zająć, trzeba podjąć pewne niepopularne działania i wykazać się odrobiną odwagi – mówił.
Jim Ratcliffe przeprasza, ale nie wycofuje się ze swej oceny
Wypowiedź miliardera o tym, że Wielka Brytania została skolonizowana przez imigrantów, odbiła się na Wyspach szerokim echem. Słowa Ratcliffe'a komentowali politycy z różnych stron sceny politycznej – jedni uważali, że biznesmen powinien przeprosić, inni przyznawali, że miał rację.
Czytaj więcej
Większość Polaków opowiada się za zaostrzeniem polityki migracyjnej, zwłaszcza wobec imigrantów spoza Unii Europejskiej - wynika z sondażu United S...
W czwartek Jim Ratcliffe wydał oświadczenie, w którym przeprosił za to, że użyte przez niego słowa „uraziły niektórych w Wielkiej Brytanii i w Europie, i wywołały zaniepokojenie”. „Jednak ważne jest, by poruszyć kwestię kontrolowanej i dobrze zarządzanej imigracji, która wspiera wzrost gospodarczy” – dodał.
Zaznaczył, że w wywiadzie odnosił się do znaczenia wzrostu gospodarczego, miejsc pracy, umiejętności i produkcji w Wielkiej Brytanii. „Chciałem podkreślić, że rządy muszą zarządzać migracją jednocześnie z inwestowaniem w umiejętności, przemysł i miejsca pracy, by długoterminowy dobrobyt był udziałem wszystkich” – tłumaczył.
Komentarze polityków po wypowiedzi współwłaściciela MU o migracji
Wcześniej słowa Ratcliffe'a o kolonizacji skrytykował szef brytyjskiego rządu. „Obraźliwe i niewłaściwe. Wielka Brytania to dumny, tolerancyjny i różnorodny kraj. Jim Ratcliffe powinien przeprosić” – napisał w mediach społecznościowych Keir Starmer. W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik Downing Street. „Jim Ratcliffe powinien natychmiast przeprosić. Jego obraźliwe uwagi są niesłuszne i działają na korzyść tych, którzy chcą podzielić nasz kraj” – stwierdził.
Jim Ratcliffe
Po tym, jak biznesmen wydał czwartkowe oświadczenie, rzecznik ocenił, iż miliarder słusznie przeprosił za swój język. – Uważamy, że powinna odbyć się poważna debata na temat imigracji, ale premier wierzy w Wielką Brytanię tworzoną dla wszystkich, a te komentarze były podżegające i wywołujące podziały – dodał w rozmowie z dziennikarzami.
Również burmistrz Manchesteru Andy Burnham ocenił, że słowa Ratcliffe'a „stoją w sprzeczności z tym, co tradycyjnie reprezentował Manchester”. „Wzywanie do ograniczenia imigracji to jedno; przedstawianie przybywających tu ludzi jako wrogich najeźdźców to coś zupełnie innego” – dodał.
Kanclerz skarbu Rachel Reeves uznała komentarz miliardera za „niedopuszczalny” i „obrzydliwy”. – Nasz kraj czerpie ogromne korzyści ze swej różnorodności. Widzimy to w naszych firmach, na naszych uczelniach, w naszym życiu kulturalnym. Jesteśmy bogatsi z powodu różnorodności naszego kraju – przekonywała.
Czytaj więcej
Około 650 tys. pracujących Ukraińców nie pozostanie na polskim rynku pracy – szacuje Polski Instytut Ekonomiczny. Stabilizacja zawodowa i finansowa...
Deputowany Partii Pracy Alex Sobel uznał wypowiedź o kolonizacji Wielkiej Brytanii przez migrantów za „oburzające słowa oderwanego od rzeczywistości bogatego biznesmena, który nie ma empatii dla rodzin w trudnej sytuacji”. Sobel ocenił, że „stygmatyzowanie imigrantów i osób pobierających zasiłki jest haniebne”.
Liz Truss: Jim Ratcliffe ma rację
Ze słowami Jima Ratcliffe'a nie zgodzili się również przywódca Liberalnych Demokratów, Ed Davey, oraz lider Szkockiej Partii Narodowej, John Swinney. Z komentarzem miliardera zgodziła się natomiast Liz Truss, była premier Wielkiej Brytanii. „Ratcliffe ma rację. Teraz niech on i inni liderzy biznesu wystąpią i pomogą naprawić kraj. Potrzebujemy ich umiejętności. Muszą zastąpić wysokich rangą urzędników, którzy zawiedli” – napisała w serwisie X.
Nigel Farage odniósł się do krytyki, wygłoszonej pod adresem Ratcliffe'a przez Starmera. Lider Reform UK napisał w mediach społecznościowych, że Wielka Brytania doświadczyła „bezprecedensowej masowej migracji, która zmieniła charakter wielu regionów kraju”. „Partia Pracy może próbować to ignorować, ale Reform tak nie postąpi” – zadeklarował.