Koronawirus: Pracodawcy zyskają nowe uprawnienia

Do czasu planowanej zmiany przepisów przedsiębiorca nie ma prawa pytać zatrudnionych o stan zdrowia ani kierować do lekarza bez ich zgody. Po przyjęciu specustawy będzie mógł odesłać ich do pracy w domu bez względu na stan zdrowia.

Aktualizacja: 05.03.2020 10:01 Publikacja: 04.03.2020 17:56

Koronawirus: Pracodawcy zyskają nowe uprawnienia

Foto: Adobe Stock

Zgodnie z wytycznymi Państwowej Inspekcji Pracy pracodawca nie może obecnie skierować pracownika na dodatkowe badania lekarskie wyłącznie ze względu na podejrzenie zachorowania. Konieczna jest do tego zgoda pracownika. Jeśli jej nie wyrazi, do wejścia w życie specustawy pracodawca w zasadzie może tylko obserwować zatrudnionych i w razie poważnych podejrzeń wezwać inspekcję sanitarną, której wizyta może się skończyć nałożeniem na firmę kwarantanny.

Przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się epidemii koronawirusa utrudniają dodatkowo przepisy o ochronie danych osobowych. Specjaliści od tych regulacji odmawiają pracodawcy prawa do pytania zatrudnionych o miejsce, w którym spędzali ferie lub wakacje, czy o ich samopoczucie po powrocie do pracy.

Czytaj także: 

Co musisz wiedzieć o koronawirusie

Koronawirus - wszyscy musimy uważać

Co robić, gdy kaszlesz

Ceny leków i maseczek będą ograniczane

Konstytucja w czasach epidemii

Tymczasem zgodnie z art. 207 § 1 kodeksu pracy pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie. Z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika zaś, że pracodawca jest zobowiązany do zapewnienia zatrudnionemu faktycznego bezpieczeństwa (wyrok SN, sygn. I PR 87/80), a jeśli tego nie zrobi, musi się liczyć z odpowiedzialnością odszkodowawczą. W tym przypadku w stosunku do pozostałych pracowników, którzy zostali zarażeni w godzinach pracy niebezpiecznym wirusem.

Korzystne dla pracodawców rozwiązania, pozwalające uniknąć tej odpowiedzialności, zawiera zaproponowana przez rząd ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem Covid-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. W poniedziałek została uchwalona przez Sejm i w piątek ma się nią zająć Senat. Jeśli nie wprowadzi żadnych poprawek, w krótkim czasie może zostać podpisana przez prezydenta i trafić do publikacji w Dzienniku Ustaw. Wtedy też zacznie obowiązywać.

Kluczowy dla przedsiębiorców jest art. 3 ustawy, który mówi że w celu przeciwdziałania Covid-19 pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie, przez czas oznaczony, pracy określonej w umowie o pracę poza miejscem jej stałego wykonywania.

– Pracodawca nie będzie już musiał się martwić, kto jest chory, a kto zdrowy, tylko podejmie samodzielną decyzję o odesłaniu pracownika do pracy w domu, bez potrzeby jej uzasadniania. Wystarczy wskazanie, że zlecenie pracy zdalnej następuje w celu przeciwdziałania Covid-19. Celem nowych przepisów jest bowiem odizolowanie zdrowych pracowników od chorych – mówi mec. Daniel Książek, wspólnik zarządzający w kancelarii Baran Książek Bigaj. – Okres, w którym pracodawca może skorzystać ze zlecenia pracy zdalnej, nie może trwać dłużej niż obowiązywanie samego przepisu, który zgodnie z art. 36 projektu przesłanego do Senatu utraci moc po upływie 180 dni od dnia wejścia ustawy w życie. Po tym czasie pracownik ma prawo powrotu do pracy.

Ustawodawca nie mówi, w jakiej formie ma nastąpić to odesłanie do pracy zdalnej, w skrajnych przypadkach może to więc nastąpić ustnie, choć prawnicy podpowiadają, że lepiej to zrobić pisemnie, choćby e-mailem. Kierując pracownika do pracy w domu, pracodawca nie będzie musiał także określać daty jej zakończenia. Warto w takiej sytuacji uregulować termin, w którym zatrudniony ma się pojawić w pracy w razie wezwania go do powrotu.

– Wykonywanie pracy zdalnej w trybie art. 3 ustawy jest obowiązkiem pracownika. Odmowa pracy zdalnej może być przyczyną rozwiązania umowy o pracę za wypowiedzeniem lub bez wypowiedzenia – dodaje mec. Książek.

Przepisy nie mówią o tym, jak powinien się zachować pracodawca, gdy to zatrudniony zażąda zakończenia pracy zdalnej. Wydaje się, że powinna być możliwość skierowania takiego pracownika na badania lekarskie przed dopuszczeniem go do pracy. Być może taka poprawka zostanie wprowadzona w Senacie.

Zgodnie z wytycznymi Państwowej Inspekcji Pracy pracodawca nie może obecnie skierować pracownika na dodatkowe badania lekarskie wyłącznie ze względu na podejrzenie zachorowania. Konieczna jest do tego zgoda pracownika. Jeśli jej nie wyrazi, do wejścia w życie specustawy pracodawca w zasadzie może tylko obserwować zatrudnionych i w razie poważnych podejrzeń wezwać inspekcję sanitarną, której wizyta może się skończyć nałożeniem na firmę kwarantanny.

Przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się epidemii koronawirusa utrudniają dodatkowo przepisy o ochronie danych osobowych. Specjaliści od tych regulacji odmawiają pracodawcy prawa do pytania zatrudnionych o miejsce, w którym spędzali ferie lub wakacje, czy o ich samopoczucie po powrocie do pracy.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Podatki
Sprzedali odziedziczone mieszkanie. Zapędy fiskusa musiał zastopować sąd
Zawody prawnicze
Czystki w krakowskich prokuraturach. To ewenement w skali całego kraju
Sądy i trybunały
Pracownicy sądów i prokuratur przedstawili swoje żądania Bodnarowi
Zadania
Zielona rewolucja w polskich miastach. Muszą stworzyć plany klimatyczne
Sądy i trybunały
Ujawniono drugi przypadek inwigilowania Pegasusem sędziego w Polsce
Prawo karne
Polak skazany na dożywocie w Kongu jest już na wolności