Taką zmianą kodeksu karnego proponują posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Zgodnie z obowiązującym dziś prawem przestępstwo na tle seksualnym może ulec przedawnieniu już w sytuacji, gdy pokrzywdzony ukończy 23 lata. Tymczasem zdaniem parlamentarzystów SLD, w tym wieku wiele osób jest niesamodzielnych i niedojrzałych. - Choć wiek 23 lat oznacza pełną zdolność do czynności prawnych, często wiąże
się z brakiem dorosłości i samodzielności. W praktyce oznacza to niemożność
przeciwstawienia się sprawcy i ochrony własnych, podstawowych praw – zauważają autorzy nowelizacji. Jak dodają, obecne prawo sprzyja przestępcom, którzy przemocą fizyczną i psychiczną zapewniają sobie bezkarność.
Posłowie przypominają, iż ustawodawca ma obowiązek zapewnić realną możliwość pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej. - W przypadku przestępstw o charakterze seksualnym popełnionych na szkodę małoletniego konieczne jest stworzenie warunków, w których pokrzywdzony jest na tyle dorosły by móc świadomie, samodzielnie, i bez obaw podjąć odpowiednie kroki prawne – uważają parlamentarzyści, którzy przekonują, że „strach pokrzywdzonego nie może stanowić okoliczności wpływającej na uniknięcie odpowiedzialności karnej przez sprawcę".
Zdaniem autorów projektu wiek 30 lat (tj. 12 lat od momentu ukończenia przez pokrzywdzonego lat 18) stanowi racjonalną granicę. Zwracają oni uwagę, iż 30 lat jest najdłuższym znanym polskiemu prawu okresem przedawnienia. - Wprowadzenie
proponowanej reguły nie zmieni więc fundamentów polskiego prawa karnego – zapewniają autorzy.
Etap legislacyjny: przed I czytaniem w Sejmie