R.M. został oskarżony o znieważenie dwóch funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w G. Mężczyzna miał ich wyzywać, szarpać za mundury i w końcu uderzyć w twarz. Na skutek jego działań połamane zostały okulary jednego z policjantów, a drugiemu porwano koszulkę służbową.
Sąd Rejonowy w Olecku uznał R.M. za winnego zarzucanych czynów i skazał go na sześć miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania prac społecznych oraz zobowiązał oskarżonego do przeproszenia pokrzywdzonych funkcjonariuszy.
Apelację od tego rozstrzygnięcia złożył prokurator. Miał on zastrzeżenia do wymiaru kary, a dokładniej braku orzeczenia środka karnego w postaci obowiązku naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.
Sąd Okręgowy w Suwałkach (sygn. akt II Ka 64/14) stwierdził, iż apelacja prokuratora była częściowo uzasadniona, i nakazał R.M. wypłatę zadośćuczynienia obu funkcjonariuszom za doznaną krzywdę w wysokości po 200 zł.
W uzasadnieniu Sąd Okręgowy zanegował opinię Sądu Rejonowego, iż wykonywanie zawodu funkcjonariusza publicznego, w tym przypadku policjanta wyklucza możliwość ubiegania się o naprawienie szkody czy też zadośćuczynienia wynikającego ze zdarzeń, do których dochodzi podczas pełnienia obowiązków służbowych. Jak podkreślono, specyfika zawodu policjanta powoduje, iż narażony jest on na taki słowne i nie tylko ze strony osób naruszających prawo.
Dalej stwierdzono, iż Sąd Rejonowy błędnie stwierdził, iż fakt przyjmowania na stanowiskach funkcjonariuszy policyjnych osób o większej odporności psychicznej i fizycznej wyklucza możliwość sprzeciwy funkcjonariuszy wobec znieważania ich słownie oraz naruszenia ich nietykalności cielesnej. – Zgodnie z art. 41 Konstytucji każdy człowiek ma zapewnioną nietykalność osobistą i wolność osobistą. Fakt bycia policjantem nie wyklucza tego prawa i pozwala na dochodzenie w tym zakresie zadośćuczynienia – uznał Sąd Okręgowy.
Oceniając wysokość zadośćuczynienia sąd wskazał, iż zarówno godność funkcjonariuszy państwowych jak i prawidłowość funkcjonowania reprezentowanego przez nich urzędu policjanta została naruszona, ale w niewielkim stopniu. – Doświadczenie życiowe wskazuje, iż policjanci niejednokrotnie w tracie odbywania służby są narażeni na różnego rodzaju znieważenia, w tym wyzwiska – stwierdził sąd, dodając, iż należy to połączyć ze specyfiką wykonywanego przez nich zawodu oraz charakterem spraw w których uczestniczą.