Reklama

Zamieszanie w sprawie ENA dla Marcina Romanowskiego. Nowy sędzia nie został wylosowany

Obrońca posła PiS Marcina Romanowskiego, mec. Bartosz Lewandowski domaga się uchylenia zarządzenia o wyznaczeniu sędzi Izabeli Ledzion do rozpoznania wniosku Prokuratury Krajowej w sprawie wydania europejskiego nakazu aresztowania wobec Romanowskiego. Złożył również wniosek o wyłączenie sędzi od orzekania w tej sprawie.

Publikacja: 14.01.2026 10:22

Izabela Ledzion jako sędzia dyżurna została wyznaczona do rozpoznania wniosku Prokuratury Krajowej o

Izabela Ledzion jako sędzia dyżurna została wyznaczona do rozpoznania wniosku Prokuratury Krajowej o wydanie ENA wobec Marcina Romanowskiego

Foto: PAP/Leszek Szymański

W poniedziałek sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Dariusz Łubowski, który w grudniu uchylił europejski nakaz aresztowania (ENA) wobec Marcina Romanowskiego, na wniosek Prokuratury Krajowej został wyłączony ze sprawy ponownego wniosku o wydanie ENA. 

Tego samego dnia rzeczniczka SO w Warszawie sędzia Anna Ptaszek podała, że sprawa „trafi do losowania i zostanie wylosowany nowy sędzia”. Dzień później sprostowała jednak tę informację. Sprawę przejął sędzia dyżurny, a nie sędzia wskazany w drodze losowania, ze względu na to, że dotyczy ona sekcji międzynarodowej.

„Zgodnie z zarządzeniem Prezesa (Sądu Okręgowego w Warszawie – red.) powołującego sekcję międzynarodową, jeśli sędzia Dariusz Łubowski nie może z jakichś powodów rozpoznać jakiejś sprawy (urlop, zwolnienie lekarskie, uchylenie orzeczenia przez drugą instancję, itp.), wówczas sprawę rozpoznaje sędzia dyżurny. Wynika to ze specjalizacji sędziego Łubowskiego w sprawach międzynarodowych. W związku z tym inni sędziowie nie mają tego typu spraw w zakresie swoich obowiązków, a co za tym idzie, nie występują w systemie losowania w tej kategorii spraw” – wyjaśniła rzeczniczka cytowana przez portal tvn24.pl. Jak dodała, sędzią dyżurnym, który otrzymał tę sprawę, jest Izabela Ledzion.

Czytaj więcej

Sędzia uchylił ENA dla Marcina Romanowskiego. Został wyłączony ze sprawy

Obrońca Marcina Romanowskiego: ręczne wskazanie sędziego jest wbrew przepisom i orzecznictwu ETPC

Zarządzenie kwestionuje obrońca Marcina Romanowskiego, mec. Bartosz Lewandowski. We wpisie zamieszczonym na platformie X stwierdził, że „obecnie skład Sądu Okręgowego w Warszawie ustanowiony do rozpoznania wniosku (...) jest nie tylko niezgodny z przepisami kodeksu postępowania karnego (nienależyta obsada sądu – art. 439 par. 1 pkt 2 KPK), ale także narusza art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności”.

Reklama
Reklama

– W wyroku Trybunału w Strasburgu z 12.04.2018 r. (skarga nr 36661/07) stwierdzono, że wyznaczenie składu sądu z pominięciem losowania i ręczne wskazanie sędziego wbrew przepisom przesądza o tym, że mamy do czynienia z naruszeniem art. 6 ust. 1 Konwencji i nie jest to „sąd ustawiony ustawą” – wskazał prawnik. 

Mec. Lewandowski poinformował, że złożył wniosek o uchylenie zarządzenia o wyznaczeniu sędzi Izabeli Ledzion, a także wniosek o wyłączenie sędzi od orzekania w tej sprawie. Jak dodał, jego wniosek powinien zostać rozpoznany przez wylosowanego sędziego, a do tego czasu rozpoznanie wniosku prokuratury ws. ENA nie może nastąpić z uwagi na wątpliwości co do prawidłowości obsady sądu. 

Czytaj więcej

Sędzia, który zwolnił Ukraińca z aresztu naraził się wcześniej Łukaszence

Za co prokuratura ściga Marcina Romanowskiego?

Przypomnijmy, iż prokuratura chce postawić posłowi PiS i byłemu wiceministrowi sprawiedliwości zarzuty związane z Funduszem Sprawiedliwości (pierwsze jedenaście ogłoszono Romanowskiemu latem 2024 r.). Romanowski, wiedząc, że prokuratura wystąpi o tymczasowe aresztowanie, wyjechał z Polski na Węgry, gdzie na początku grudnia 2024 r. otrzymał azyl polityczny.

Śledczy twierdzą, że Marcin Romanowski, działając wspólnie i w porozumieniu z urzędnikami Ministerstwa Sprawiedliwości i funkcjonariuszami publicznymi z Funduszu Sprawiedliwości, „przekazywał projekty ofert dwóch podmiotów przed złożeniem tych ofert przez te podmioty w konkursie oznaczonym jako nr 7”. Zdaniem śledczych robił to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Kolejne zarzuty dotyczą podpisywania umów i prowadzenia rozmów z sześcioma podmiotami ubiegającymi się o dotację, choć nie miał do tego prawa.

Posłowi PiS grozi do 25 lat pozbawienia wolności.

Prawo drogowe
Koniec z masowym oblewaniem kursantów? Pomóc ma nowy system
Nieruchomości
Wróci użytkowanie wieczyste? Rząd ma gotowy projekt
Nieruchomości
Rząd walczy z plagą. Chodzi o hotele dla pracowników
Prawo w Polsce
Taksówkarze chcą większej kontroli nad kierowcami z aplikacji. Co proponują?
Sądy i trybunały
Resort sprawiedliwości szykuje reformę dyscyplinarek sędziowskich. Co się zmieni?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama