Prezydent zablokował ustawę o mowie nienawiści. Przepisy niezgodne z konstytucją
Chodzi o uchwaloną w marcu nowelizację kodeksu karnego, która poszerza katalog przesłanek przestępstw motywowanych uprzedzeniami o niepełnosprawność, wiek, płeć i orientację seksualną. Dziś do tej kategorii, a w konsekwencji opatrzone surowszą karą, należą przestępstwa popełniane ze względu na przynależność narodową, etniczną, rasową, wyznaniową bądź bezwyznaniowość. Co ważne, rozszerzenie przesłanek spowodowałoby, że przestępstwa z nienawiści dotyczące dodanych kategorii byłyby ścigane z urzędu.
Ustawa nie weszła jednak w życie, ponieważ w kwietniu prezydent Andrzej Duda skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, twierdząc, że nowe przepisy mogą ograniczyć konstytucyjną wolność wypowiedzi.
Czytaj więcej
Prezydent Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli prewencyjnej, ustawę z 6 marca 2025 r. o zmianie ustawy – Kodeks k...
We wtorek TK wydał werdykt w tej sprawie, uznając zaskarżone przepisy nowelizacji za niezgodne z konstytucją. – Trybunał Konstytucyjny uznał, że proponowane zmiany stanowiły niepoprawną ingerencję w konstytucyjnie chronioną swobodę wypowiedzi. Wprowadzanie do kodyfikacji karnej pojęć wieloznacznych tę swobodę narusza – mówił, uzasadniając tę decyzję sędzia sprawozdawca Justyn Piskorski.
Trybunał Konstytucyjny ocenił ustawę o mowie nienawiści. „Uderzenie w wolność wypowiedzi, efekt mrożący i autocenzura”
Według Trybunału ograniczenie wolności wyrażania poglądów przez ustanowienie typów czynów zabronionych o niedostatecznie określonych znamion narusza konstytucyjną wolność słowa. – Nowe brzmienie przepisów mogłoby prowadzić do arbitralnych i nieprzewidywalnych rozstrzygnięć, podważając pewność prawa i zaufanie do państwa, a także generować w praktyce efekt mrożący dla debaty publicznej. (…) Zaproponowane w nowelizacji przesłanki są podatne na zbyt szeroką i mechanistyczną penalizację wypowiedzi, nawet w sytuacjach, gdy występuje sprzeciw wobec polityki społecznej czy publiczna krytyka rozwiązań dotyczących osób wymagających wsparcia – argumentował Piskorski.
Trybunał podkreślił, że normy prawne sformułowane w niejasny sposób mogą hamować ekspresję akademicką, artystyczną i edukacyjną oraz prowadzić do autocenzury badaczy, publicystów czy nauczycieli.
W wyroku TK stwierdził też, że proponowane w nowelizacji usunięcie zaimka „jej” ze sformułowania „z powodu jej przynależności” spowodowałoby, że dla wyczerpania znamion typu czynu zabronionego nie byłoby już konieczne, aby osoba pokrzywdzona posiadała cechę, która sprawia, że dosięgnął ją zamach na jej dobra prawne. – W istocie krąg osób, których może dosięgnąć wiktymizacja byłby nieograniczony. Sąd musiałby każdorazowo uwzględniać jako okoliczność obciążającą sytuację, w której dowolne przestępstwo motywowane byłoby przynależnością, ale pokrzywdzonym byłaby też osoba nieobdarzona daną cechą – uznał TK.
Czytaj więcej
Prezydent nie chce już stwierdzenia niekonstytucyjności jednej z nowych przesłanek dyskryminacyjnych - niepełnosprawności. Właśnie zmodyfikował swo...
Ustawa o mowie nienawiści. Lepsza ochrona przed dyskryminacją czy knebel i cenzura?
Zakwestionowane właśnie przepisy dotyczące przestępstw z nienawiści miały według resortu sprawiedliwości wzmocnić ochronę przed mową nienawiści i zaostrzyć odpowiedzialność za przestępstwa motywowane uprzedzeniami ze względu na wiek, niepełnosprawność, płeć oraz orientację seksualną. Pierwotnie propozycja noweli zawierała też przesłankę tożsamości płciowej, która nie znalazła się jednak w ostatecznym kształcie projektu.
Oprócz poszerzenia katalogu przesłanek, uznane za niekonstytucyjne przepisy wprowadzają też modyfikacje w art. 119 § 1 k.k. (przemoc lub groźba bezprawna z powodu dyskryminacji) i w art. 257 k.k. (napaść z pobudek dyskryminacyjnych), gdzie w miejscu obecnie obowiązującego sformułowania „z powodu jej przynależności” ma się znaleźć określenie „z powodu przynależności”. Według ministerstwa ta niewielka zmiana pozwoli na objęcie ochroną nie tylko osób przynależących do grupy szczególnie chronionej lub mającej daną cechę, ale również osób posiadających pewną więź z grupą lub cechą, mimo że same tej cechy nie posiadają. Chodzi np. o osoby wspierające prawa danej mniejszości.
Sygnatura sprawy Kp 3/25