Chodzi o nowelizację kodeksu karnego, która poszerza katalog przesłanek przestępstw z nienawiści. Dziś do tej kategorii należą przestępstwa popełniane ze względu na przynależność narodową, etniczną, rasową, wyznaniową bądź bezwyznaniowość. Uchwalone właśnie zmiany dodają do tych przesłanek niepełnosprawność, wiek, płeć i orientację seksualną. W rezultacie przestępstwa motywowane tymi uprzedzeniami będą ścigane z urzędu, a nie jak obecnie, w trybie prywatnoskargowym.
Czytaj więcej
Posłowie kolejny raz zmienili projekt reformy dotyczącej przestępstw z nienawiści. Ma to rozszerzyć kryminalizację czynów dyskryminacyjnych. Sejm p...
Przestępstwa z nienawiści: Sejm zdecydował. Ma być szersza ochrona
Co ważne, reforma dotycząca mowy nienawiści stanowi jedną z obietnic obecnej koalicji rządzącej. Pierwotnie przepisy przygotowywane przez resort sprawiedliwości zawierały też przesłankę tożsamości płciowej, która nie znalazła się ostatecznie w projekcie skierowanym do Sejmu.
Liczne zmiany wprowadzali w projekcie także posłowie podczas dość burzliwych kilkumiesięcznych prac nad tymi przepisami. Chodzi przede wszystkim o modyfikację w art. 119 § 1 k.k. (przemoc lub groźba bezprawna z powodu dyskryminacji) i w art. 257 k.k. (napaść z pobudek dyskryminacyjnych), gdzie w miejscu obecnie obowiązującego sformułowania „z powodu jej przynależności” autorzy zmian chcieli pierwotnie wprowadzić zwrot „w związku z przynależnością”. Nie wskazano przy tym, o czyją przynależność chodzi. W rezultacie ta drobna zmiana miałaby wielkie znaczenie. Przepisy te bowiem stosowałoby się nie tylko w sytuacjach, w których pokrzywdzonymi są np. cudzoziemcy, osoby homoseksualne czy niepełnosprawne, ale także gdy są nimi osoby nieposiadające tych cech.
Sejmowa komisja poprawiła projekt na początku lutego i przywróciła w art. 119 § 1 k.k. i w art. 257 k.k. sporny zaimek „jej”. W dalszych pracach komisji sejmowej został on jednak ponownie wyeliminowany. W rezultacie uchwalona ustawa w spornych przepisach sankcjonuje stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej, bezwyznaniowości, niepełnosprawności, wieku, płci lub orientacji seksualnej. Zgodnie z ustawą grozić za to będzie kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Czytaj więcej
Bez tego zaimka projektowane przepisy, które mają poprawić ochronę osób dyskryminowanych, tracą swój pierwotny sens i skręcają w mocno niepożądaną...
Reforma kodeksu karnego uchwalona. Lepsza ochrona przed dyskryminacją czy knebel i cenzura?
Po zmianach do trzech lat więzienia grozić będzie też za nawoływanie do nienawiści i publiczne znieważenie z powodu przynależności do wymienionych grup. Ustawa obniża za to górną granicę kary z trzech do dwóch lat pozbawienia wolności w przypadku znieważenia grupy ludności lub pojedynczej osoby.
Przeciwni tym zmianom byli podczas prac w Sejmie posłowie PiS i Konfederacji.
– Uważamy, że projekt jest szkodliwy, godzi w konstytucyjną wolność słowa. Projekt jest nieprzygotowany (należycie – przyp. red.), napisany na kolanie. Jeżeli projektodawcy chcą wystąpić z nowym projektem to powinni mieć na uwadze wolności obywatelskie, a nie knebel i cenzurę rodem z PRL-u – krytykował poseł PiS Marcin Warchoł.
Ustawa ma wejść w życie 14 dni po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
Czytaj więcej
Posłowie wprowadzili drobną zmianę w reformie dotyczącej przestępstw z nienawiści, która ma uchronić przed nieuzasadnionym rozszerzeniem kryminaliz...