Do zdarzenia doszło 27 sierpnia ub. r. w godzinach popołudniowych, kiedy były minister zdrowia w rządzie PiS, Adam Niedzielski przebywał w jednej z siedleckich restauracji w towarzystwie swoich znajomych. Gdy opuszczał lokal, został zaatakowany przez dwóch mężczyzn, którzy także przebywali w tej restauracji. Napastnicy uderzyli byłego ministra w twarz i kopali. Następnie się oddalili.
Dlaczego Adam Niedzielski nie miał ochrony?
Były minister zdrowia w serwisie LinkedIn zamieścił relację ze zdarzenia. „Kilka godzin temu padłem ofiarą brutalnego ataku. Zostałem pobity przez dwóch mężczyzn krzyczących »śmierć zdrajcom ojczyzny« Dostałem cios w twarz, a następnie zostałem skopany leżąc na ziemi. Całe zajście trwało kilkanaście sekund, a potem sprawcy uciekli” – opisał Adam Niedzielski.
Winą za napaść Niedzielski obarczył tolerowanie mowy nienawiści przez polityków oraz odebranie mu ochrony SOP przez ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego. Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, w rzeczywistości ochrona ta wygasła z końcem 2023 r., kilka miesięcy po tym jak Adam Niedzielski przestał pełnić funkcję ministra zdrowia. Kierwiński jej nie przedłużył. Ochrona została Niedzielskiemu przydzielona po tym, jak pod blokiem, w którym mieszkał, zjawili się negatywnie nastawieni przedstawiciele środowisk antyszczepionkowych i negujących pandemię. Niedzielski, jako minister zdrowia w rządzie Mateusza Morawieckiego, był twarzą polityki obostrzeń wprowadzanych w związku z pandemią COVID–19.
Czytaj więcej
Prokuratura Rejonowa w Siedlcach prowadzi dochodzenie w sprawie pobicia w środę byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego przez dwóch zatrzymany...
Prokurator: przemoc i groźby z powodu przynależności politycznej
Policjanci szybko ustalili personalia obu napastników. Okazali się nimi 39-letni Aleksander B. i 35-letni Rafał G., którzy jeszcze tego samego dnia wieczorem sami zgłosili się do siedziby Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach. Obaj usłyszeli zarzut pobicia. Prokurator przyjął, że podejrzani stosując przemoc i kierując wobec pokrzywdzonego groźby, czynili to z powodu jego przynależności politycznej, a czyn, którego popełnienie zarzucono podejrzanym ma charakter występku chuligańskiego.
Jak podaje prokuratura, Rafał G. przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Natomiast Aleksander B. przyznał się częściowo do zarzutu i złożył wyjaśnienia.
29 sierpnia Sąd Rejonowy w Siedlcach zastosował wobec podejrzanych tymczasowe aresztowanie na dwa miesiące, ale we wrześniu sąd okręgowy zmienił areszt na poręczenie majątkowe w wysokości 30 tys. zł.
Obu mężczyznom grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jak zaznacza jednak prokuratura, zgodnie z art. 57a kodeksu karnego, sąd skazując za występek o charakterze chuligańskim, wymierza karę przewidzianą za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości nie niższej od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.
Czytaj więcej
Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy wyrok skazujący byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego za ujawnienie wrażliwych danych lekarza.