Szef adwokatury: Marcinowi Romanowskiemu nie można odmówić domniemania niewinności

Sprawa byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego budzi emocje. Trzeba jednak pamiętać, że wciąż chroni go domniemanie niewinności, którego nikt nie może mu odmówić – mówi „Rzeczpospolitej” prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati.

Publikacja: 10.12.2024 15:45

Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati

Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Jak pan skomentuje decyzję sądu o tymczasowym aresztowaniu Marcina Romanowskiego?

Trudno wypowiadać się na temat konkretów bez znajomości akt sprawy. W debacie publicznej wielokrotnie zwracałem uwagę na problemy związane ze stosowaniem przepisów dotyczących tymczasowego aresztowania. Jesteśmy w takim momencie, że bez zmiany przepisów nie będzie zmiany praktyki jego stosowania – tak, aby było to zgodne ze standardem konstytucyjnym i konwencyjnym. Kilkanaście dni temu złożono projekt ustawy, w którym zaproponowano zasadnicze zmiany dotyczące filozofii stosowania tego środka zapobiegawczego. Wracając do sytuacji pana posła Romanowskiego, najwyraźniej sąd uznał, że w taki sposób najlepiej zabezpieczone zostanie postępowanie w jego sprawie.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Prawo karne
Jest decyzja sądu ws. aresztu dla Marcina Romanowskiego
Nieruchomości
W spółdzielniach mieszkaniowych seniorzy bez prawa głosu. Eksperci ostrzegają
Aplikacje i egzaminy
Trzeci dzień egzaminów prawniczych. Oto zadania z prawa gospodarczego
Praca, Emerytury i renty
14. emerytura tylko dla części seniorów. Kto nie otrzyma dodatkowego świadczenia?
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Zawody prawnicze
Wypłata za pełnienie funkcji w samorządzie prawniczym? Tak, ale z umiarem