Chodzi o głośne zdarzenia z czerwca 2020 roku, do którego doszło przed tzw. squotem przy ul. Wilczej w Warszawie.
W maju Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał troje aktywistów LGBT za udział w zbiegowisku oraz zniszczenie furgonetki Fundacji Pro – Prawo do Życia.
Michałowi Sz. (pseudonim "Margot") sąd wymierzył karę jednego roku ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnych prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie, Pawłowi Sz. - karę 11 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnych prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie, a Zuzannie M. - karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnych prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie.
Ponadto sąd orzekł wobec dwójki oskarżonych: Margot i Pawła Sz. obowiązek naprawienia szkody i zapłacenie na rzecz pokrzywdzonej fundacji kwoty ponad sześciu tysięcy złotych oraz wypłacenie na rzecz pokrzywdzonych Jana B. i Łukasza K. nawiązki w kwocie pięciu tysięcy złotych i trzech tysięcy złotych.
Czytaj więcej
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał troje aktywistów LGBT za udział w zbiegowisku, zniszczenie furgonetki Fundacji Pro – Prawo do Życia. C...
Oskarżeni złożyli apelację od tego wyroku. Jak podaje Instytut Ordo Iuris, Sąd Okręgowy w Warszawie, rozpoznając apelację, stwierdził, że treści umieszczone na pojeździe i emitowane z głośnika dyskryminowały osoby identyfikujące się z ruchem LGBT. Ten fakt nie usprawiedliwiał oskarżonych na tyle, aby uznać, że czyn był podjęty w ramach obrony koniecznej lub cechował go niski stopień szkodliwości społecznej. W ocenie sądu, aktywiści LGBT wypełnili znamiona udziału w zbiegowisku. Sąd uznał jednak, że ich motywacja była na tyle zrozumiała, że nie można ich zachowania uznać za czyn chuligański. Podkreślono też, że pokrzywdzeni znali jednego z oskarżonych i mogli się spodziewać, że ich działania spowodują określoną reakcję.
Sąd Okręgowy złagodził wymiar kary w ten sposób, że Michał Sz., ps. „Margot” skazany został na karę ograniczenia wolności na okres 4 miesięcy (wcześniej 1 rok) z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnych prac na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie (wcześniej 30 godzin miesięcznie). Pawła Sz. skazano na karę ograniczenia wolności na okres 3 miesięcy (wcześniej 11 miesięcy) z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnych prac na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie (wcześniej 30 godzin miesięcznie). Wobec Zuzanny M. Sąd warunkowo umorzył postępowanie na okres 1 roku próby i orzekł świadczenie pieniężne w wysokości 500 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej (wcześniej: kara 6 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnych prac na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie) - podaje Ordo Iuris.
Czytaj więcej
Część sędziów zaczęła w swoim orzecznictwie wyrażać niechęć wobec władzy. To zły znak, bo mogą stracić wiarygodność w oczach społeczeństwa. A wraz...