Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są potencjalne konsekwencje amnestii dla zbrodniarzy wojennych w Ukrainie w kontekście międzynarodowych trybunałów?
- W jaki sposób traktaty pokojowe mogą wpływać na jurysdykcję Międzynarodowego Trybunału Karnego?
- Jakie są różnice w stosowaniu amnestii w konfliktach wewnętrznych i międzynarodowych?
- Dlaczego amnestia nie powinna mieć charakteru blankietowego i jakie są skutki jej nieuznania przez międzynarodowe trybunały?
- Jak amnestia może wpływać na postępowania prowadzone przez poszczególne państwa, w tym Polskę?
- Jakie znaczenie ma nakaz aresztowania Władimira Putina i jakie są jego potencjalne skutki w świetle prawa międzynarodowego?
Ukraina prowadzi dochodzenia w sprawie ponad 196 tys. przypadków domniemanych zbrodni międzynarodowych. Postępowania w tej sprawie prowadzi też Międzynarodowy Trybunał Karny. Z kolei Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości prowadzi postępowanie dotyczące odpowiedzialności państwa za naruszenia konwencji w sprawie zbrodni ludobójstwa. Oprócz tego w wielu krajach toczą się śledztwa w sprawie zbrodni międzynarodowych popełnionych w Ukrainie. Polska wraz z państwami bałtyckimi, Ukrainą i Rumunią uczestniczy w Międzynarodowym Centrum Ścigania Zbrodni Agresji przeciwko Ukrainie (ICPA).
Tymczasem jednym z punktów planu pokojowego USA dla Rosji i Ukrainy jest zagwarantowanie amnestii dla uczestników konfliktu. „Wszyscy uczestnicy konfliktu otrzymają pełną amnestię za swoje działania w czasie wojny i zgodzą się, by nie składać roszczeń lub przedstawiać zażaleń w przyszłości” – głosi projekt.
Powstaje pytanie, na ile tego typu regulacje – gdyby pojawiły się w ostatecznej treści traktatu pokojowego – są dopuszczalne z punktu widzenia prawa międzynarodowego oraz czy byłyby one prawnie skuteczne.
Czy amnestia zapisana w traktacie jest wiążąca dla międzynarodowych trybunałów?
– Niestety przepisy dotyczące wprowadzenia amnestii po zakończeniu konfliktu zbrojnego są wbrew pozorom dość często stosowane, choć zazwyczaj są one spotykane w przypadku konfliktów o charakterze wewnętrznym, a nie międzynarodowym. W tym aspekcie mamy pewną niespójność w orzecznictwie i doktrynie, gdzie z jednej strony podkreśla się, że w przypadku najpoważniejszych zbrodni nie można ogłaszać amnestii, ale z drugiej, w drugim protokole dodatkowym Konwencji genewskich, który ma zastosowanie w konfliktach niemiędzynarodowych, podkreśla się, że być może taka amnestia czasami jest wskazana. Natomiast ewentualna amnestia, która miałaby być zagwarantowana taką umową międzynarodową nie będzie bezwzględną przeszkodą dla trybunałów międzynarodowych – mówi prof. Patrycja Grzebyk z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalizująca się w międzynarodowym prawie karnym.
Czytaj więcej
Część z tych propozycji jest nie do zaakceptowania. Szczególnie ważne z polskiego punktu widzenia jest to, by żadne porozumienie w żaden sposób nie...
Tego samego zdania jest dr Mateusz Piątkowski z katedry prawa międzynarodowego i stosunków międzynarodowych Uniwersytetu Łódzkiego.
– Międzynarodowy Trybunał Karny jest niezależną organizacją, która działa na podstawie własnej jurysdykcji, dlatego moim zdaniem przyszły traktat pokojowy w żaden sposób nie będzie wpływał na postępowania i śledztwa, które są toczone w biurze prokuratora MTK czy w samym Trybunale – wskazuje ekspert, który dodaje, że generalną zasadą prawa międzynarodowego i prawa traktatów jest to, że umowa wiąże tylko i wyłącznie jej strony.
– Co do zasady umowa nie wywołuje skutków względem państw trzecich – dodaje dr Piątkowski. A to oznacza również, że nie powinna mieć wpływu na postępowania prowadzone przez poszczególne państwa (np. Polskę).
Co ciekawe, z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że wśród polskich prokuratorów, którzy prowadzą śledztwa w sprawie zbrodni międzynarodowych dokonanych w Ukrainie, już wiele miesięcy temu była dyskutowana kwestia wpływu amnestii wynikającej z porozumienia pokojowego na prowadzone w Polsce postępowania. Konkluzja była taka, że w takim wypadku postępowania będą prowadzone, nawet te, które toczą się na podstawie materiałów przekazanych przez Ukrainę.
Amnestia nie może być blankietowa. Międzynarodowy trybunał już raz jej nie uznał
Jak dodaje prof. Patrycja Grzebyk w literaturze podkreśla się, że amnestia nie powinna mieć charakteru blankietowego i bezwarunkowego. – Powinna brać pod uwagę różny charakter uczestnictwa w zbrodniach wojennych i nie powinna obejmować wszystkich zbrodni międzynarodowych. Właśnie z uwagi na blankietowy charakter, w przeszłości międzynarodowy trybunał ad hoc Specjalny Trybunał dla Sierra Leone nie uwzględnił przepisów porozumienia pokojowego z Lome (które kończyło wojnę domową w tym państwie) dotyczących amnestii– wskazuje ekspertka.
Czytaj więcej
Dotychczas zaprezentowane pomysły zakończenia wojny w Ukrainie są nierealistyczne. Wszystkie strony negocjacji powinny zejść na ziemię i zacząć od...
Warto podkreślić, że z faktu, że takie przepisy traktatów nie są wiążące dla międzynarodowych trybunałów, nie wynika jeszcze, że nie powinno się ich brać pod uwagę. Jak wskazuje prof. Grzebyk, każdy taki międzynarodowy sąd musi rozważyć, czy wobec zgody uczestników konfliktów na amnestię, sprawowanie jurysdykcji jest nadal w interesie sprawiedliwości. – Przykładowo katalog przesłanek, które pozwalają uniknąć odpowiedzialności przed MTK jest otwarty i można w nim również uwzględnić amnestię. Warto zwrócić uwagę, że przedmiotem negocjacji na pewno będzie kwestia łączenia rodzin i zwrotu dzieci wywiezionych do Rosji z terenów okupowanych. A sytuacja cywilów jest często o wiele gorsza niż jeńców wojennych. Dlatego w tego typu negocjacjach uratowanie osób wywiezionych do Rosji ma priorytet nad rozliczaniem zbrodniarzy. I choć może to wyglądać niezręcznie i na swoiste handlowanie sprawiedliwością, to w sytuacjach, gdy na szali są gwarancje bezpieczeństwa, czy uratowanie żyjących jeszcze ludzi, takie handlowanie często ma miejsce – zauważa ekspertka, która dodaje jednak, że w unijnym planie porozumienia pokojowego kwestia amnestii już się nie pojawia.
Czytaj więcej
USA i Ukraina będą w poniedziałek kontynuować prace nad planem pokojowym, który ma zakończyć wojnę Rosji z Ukrainą, po uzgodnieniu modyfikacji pier...
Nakaz aresztowania. Czy Władimir Putin uniknie odpowiedzialności?
Warto zauważyć, że odpowiedzialność za zbrodnie wojenne dotyczy nie tylko bezpośrednich sprawców (żołnierzy), ale i pośrednich (władz Rosji) z Władmirem Putinem na czele. Międzynarodowy Trybunał Karny wydał przecież nakaz aresztowania rosyjskiego przywódcy. Zdaniem dr. Mateusza Piątkowskiego nawet jeśli przyszły traktat pokojowy przewidywałby zapisy o wzajemnym zaniechaniu odpowiedzialności za zbrodnie wojenne, to nie wywołają one skutku w postaci zdjęcia nakazu aresztowania Władimira Putina. – Nie ma narzędzia prawnego, które pozwalałoby wpłynąć na MTK w tej mierze. To jest decyzja suwerenna prokuratora. Jedyne, co można byłoby zrobić, to zatwierdzić pokój rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ, która mogłaby nakazać państwom stronom MTK, by nie wykonały nakazu aresztowania w oparciu o art. 103 Karty Narodów Zjednoczonych. Przepis ten stanowi, że w razie sprzeczności pomiędzy obowiązkami członków Narodów Zjednoczonych, wynikających z Karty Narodów Zjednoczonych, a ich obowiązkami wynikającymi z jakiegoś innego porozumienia międzynarodowego, pierwszeństwo będą miały ich obowiązki wynikające z Karty. – Jednak, co warto podkreślić, nigdy wcześniej takiej sytuacji nie było – zastrzega dr Piątkowski.