Jak opisuje India Today, do brutalnego morderstwa doszło w lutym 2014 roku w Bombaju. Vijay Sharma, redaktor naczelny indyjskiej gazety Agra, wyszedł z dziećmi do znajomych. Jego żona została w domu. Po powrocie zastał splądrowany dom, a na podłodze w kuchni - ciało zamordowanej 45-letniej żony Neelam i ich psa.
Policja ustaliła, że kobieta została zabita ostrym narzędziem, ale przez wiele lat nie była w stanie ustalić sprawców zbrodni.
Czytaj więcej
Sprawcy zbrodni nie powinni spać spokojnie nawet po 20 latach. Policja ma coraz lepsze narzędzia, by wpaść na ich trop.
W momencie morderstwa w domu było jeszcze jedno zwierzę, papuga o imieniu Hercules. Sprawcy pozostawili ją przy życiu. Jednak Vijay Sharma zauważył, że ptak przestał jeść, pić i zamilkł. Podejrzewał, że Hercules mógł być świadkiem zbrodni. Pół roku później papuga padła.
Jednak zanim do tego doszło, uwagę Vijaya Sharmy zwróciło, że zachowanie ptaka zmieniało się dramatycznie za każdym razem, gdy do domu wchodził jego bratanek Ashu. Hercules wówczas głośno wykrzykiwał jego imię.
O swoich podejrzeniach wdowiec powiedział policji. Gdy funkcjonariusze pokazali Herculesowi zdjęcia z miejsca
zbrodni, ptak zaczął się nerwowo kręcić się w kółko i wykrzykiwać "Ashu, Ashu!".
Policja poszła tym tropem i bratanek stał się jednym z podejrzanych o zabicie Neelam. Został zatrzymany i po serii przesłuchań ostatecznie przyznał się do winy oraz wskazał wspólnika. Jak wyjawił, do domu krewnych przyszedł, żeby ich obrabować. Wiedział, gdzie znajduje się biżuteria oraz gotówka. Ale jak mówił, ciotka go zobaczyła i był zmuszony ją zabić. Pies zaś stracił życie za to, że go gryzł. Ashu powiedział, że Neelam została 14 razy dźgnięta nożem, pies - dziewięć razy.
"Zeznanie" papugi nie mogło zostać potraktowane jako dowód, ponieważ wyklucza to indyjskie prawo. Jednak w aktach sprawy odnotowano, że ptak wskazał mordercę.
Wyrok skazujący sprawców na dożywocie zapadł w 2023 r. Vijay Sharma go nie doczekał, zmarł w 2020 roku.