Przypomnijmy - w 2016 r. śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej przejął od prokuratury wojskowej Zespół Śledczy Numer 1 Prokuratury Krajowej, powołany przez prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę. Aktualnie jego prace nadzoruje osobiście prokurator krajowy Dariusz Barski.

Śledczy z tego zespołu w 2020 roku powołali szesnastu biegłych  z zakresu medycyny sądowej z Polski, Portugalii, Danii, Francji i Szwajcarii. Jak informowała Prokuratura Krajowa, to "światowej sławy eksperci od badania wypadków lotniczych. Mają oni gwarantować rzetelność i profesjonalizm śledztwa". W kwietniu 2021 r. PK podała, że wydali oni opinie wstępne dotyczące przyczyn zgonów oraz mechanizmów powstania obrażeń stwierdzonych podczas ponownych sekcji zwłok 83 ofiar katastrofy smoleńskiej. Do końca 2021 roku międzynarodowy zespół biegłych miał jeszcze wydać opinie uzupełniające oraz opinię końcową. Do tej pory dokument taki nie został przedstawiony publicznie.

Czytaj więcej

Prokuratura Krajowa: śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej w kluczowej fazie

TVN24 dotarł do informacji wskazujących, do jakich wniosków doszedł międzynarodowy zespół biegłych. Zawiera je postanowienie członka Zespołu Śledczego Numer 1, prokuratora Michała Przybyłowskiego z 24 listopada, dotyczące dopuszczenia "dowodu z uzupełniającej opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej".

Prokurator Przybyłowski miał w nim sformułować dodatkowe pięć pytań do opinii końcowej międzynarodowego zespołu biegłych z 20 września 2022 roku, na które członkowie tego zespołu powinni odpowiedzieć do 28 lutego 2023 roku. Część z pytań jest czysto formalna lub porządkowa, dotyczy np. imion i nazwisk osób, które oprócz biegłych brały udział w pracach nad ekspertyzą.

Według  informacji TVN24 prokurator Przybyłowski miała też poprosić o doprecyzowanie, czy zawarte w opinii końcowej stwierdzenie, że “w żadnym przypadku w opiniach nie wskazano na obecność jakichkolwiek obrażeń lub innych medycznych cech, których charakter sam w sobie stanowiłby podstawę uprawdopodobnienia hipotezy gwałtownego wyzwolenia energii o charakterze eksplozji materiałów wybuchowych lub łatwopalnych" odnosi się do wszystkich opinii wstępnych i uzupełniających wydanych oraz analizowanych przez międzynarodowy zespół biegłych. 

Według TVN24, z tego fragmentu wynika jednoznacznie, że ostateczna konkluzja zespołu biegłych wskazuje, iż na pokładzie samolotu Tu-154 w Smoleńsku nie doszło do wybuchu. 

Stacja ustaliła, że opinię końcową otrzymali  członkowie rodzin ofiar katastrofy. Potwierdziła to posłanka Barbara Nowacka, której matka zginęła w katastrofie.

- Nie jestem zaskoczona konkluzją opinii biegłych. Wiedziałam, że Antoni Macierewicz nie posiada żadnych dowodów na wybuch. Sam dokument świadczy o tym, że śledztwo jest prowadzone merytorycznie. Celowo i politycznie jest spowalniane, bo tę konkluzję już dawno powinniśmy poznać oficjalnie – powiedziała stacji posłanka.

Prokuratura Krajowa nie udzieliła TVN24 komentarza odnośnie do najnowszych ustaleń.