Wyrok TK zniósł drugą z trzech przesłanek dopuszczonej prawem aborcji – z powodów embriopatologicznych.

I choć nadal obowiązują dwie inne przesłanki legalnej aborcji: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia matki lub powstała w wyniku przestępstwa, np. gwałtu, to najczęściej miała zastosowanie ta uchylona. Z drugiej strony nastąpiło rozszerzenie granic przestępstwa przerywania ciąży z naruszeniem przepisów ustawy za zgodą kobiety o te „zdelegalizowane" sytuacje, ale czyny matek nie podlegają odpowiedzialności karnej.

Ochrona od poczęcia

Już w ustnym uzasadnieniu zasygnalizowano możliwości kompromisu, tj. przywrócenia, w pewnym zakresie, uchylonej przesłanki i takie wskazania można znaleźć w opublikowanym uzasadnieniu. Nie ma jednak odstępstwa od mocnej ochrony płodu od poczęcia.

Czytaj też:

Co dalej z aborcją

Niech kobiety i lekarze nie dają sobie wmówić, że jest inaczej

Prof. Andrzej Zoll: Nie można zmuszać do heroizmu

Bodnar o wyroku ws. aborcji: Zmierzamy w niebezpieczną stronę

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

Wyrok TK ws. aborcji opublikowany w Dzienniku Ustaw

Jest uzasadnienie TK do wyroku ws. ograniczenia aborcji

Większość sędziów TK (bo trzech zgłosiło zdania odrębne) wskazuje, powołując się m.in. na poprzednie wyroki TK, że konstytucja gwarantuje ochronę zdrowia dziecka od poczęcia, a ustawodawca ma obowiązek wprowadzić zakaz jego naruszania i gwarancję jego przestrzegania. Sam fakt upośledzenia płodu (nieuleczalnej choroby z dużym prawdopodobieństwem) nie może przesądzać o dopuszczalności przerwania ciąży, gdyż ani dbałość o jakość przekazywanego kodu genetycznego, ani ewentualny dyskomfort życia chorego dziecka nie mogą usprawiedliwiać decyzji o podjęciu działań zmierzających do spowodowania jego śmierci. Możliwości poświęcania dobra dziecka wymaga wskazania analogicznego dobra po stronie matki. W uchylonej przesłance zabrakło zaś odniesienia do mierzalnych kryteriów naruszenia dobra matki uzasadniających przerwanie ciąży, czyli sytuacji, w których nie można byłoby od niej wymagać aż takiego poświęcenia. I to jest potencjalna przestrzeń na częściowe zachowane przesłanki wad płodu.

Profesor Andrzej Zoll, były prezes TK, wskazuje, że TK przyznał w uzasadnieniu, że nie dokonał ważenia dóbr dziecka (płodu) z wielkimi wadami i dobrostanu matki, jak postąpił TK w 1997 r., uchylając przesłankę społeczną aborcji. Kompromis mógłby polegać na uwzględnieniu w noweli możliwości ważenia tych dóbr i dopuszczalności aborcji. – Pewną szansę na kompromis niesie prezydencki projekt noweli – dodaje.

Przypomnijmy, że prezydencki projekt jako warunek legalnej aborcji wskazuje niechybność śmierci dziecka z powodu choroby lub wady, którą jest obarczone od urodzenia, i bezpośrednie powiązanie przewidywanego zgonu dziecka z tą chorobą lub wadą.

Potrzebna korekta

Dodajmy, że TK wskazał też, że ustawodawca nie może przenosić ciężaru związanego z wychowaniem dziecka ciężko i nieodwracalnie upośledzonego jedynie na matkę, gdyż na władzy publicznej i społeczeństwie ciąży obowiązek dbania o osoby w najtrudniejszych sytuacjach.

W ocenie sędziego TK w stanie spoczynku Wojciecha Hermelińskiego Trybunał poszedł za daleko, gdyż powinien wydać tzw. wyrok zakresowy i nie byłoby teraz potrzeby szukania ratunku w noweli. Nie ma natomiast prawnej podstawy ani trybu, by uchylić orzeczenie TK.

Z kolei zdaniem byłego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego rozwiązaniem wywołanego konfliktu o aborcję powinno być przywrócenie sytuacji sprzed wyroku TK. Można dyskutować, czy ma to być dosłowne przywrócenie uchylonego przepisu. Ale kiedy badania wskazują, że płód jest skrajnie uszkodzony i nie ma na to lekarstwa, należy decyzję zostawić kobiecie ciężarnej. Trzeba jednak pamiętać – wskazuje prof. – że mówimy o istocie ludzkiej, a jak ktoś tego nie wie, niech poczeka dziewięć miesięcy i się przekona.

Wyrok TK może też wpłynąć na praktykę lekarzy.

– Ucierpią kobiety biedne, nieświadome. Nie wiem, jak moi koledzy lekarze będą mogli spojrzeć im w oczy, mówiąc: „Urodzi Pani chore dziecko, ale nic nie mogę z tym zrobić". Będą sobie radzić jak dawniej. W najgorszym wypadku urodzą w ukryciu i zabiją chore dziecko. Bogate kobiety pojadą na Słowację, gdzie za 200 euro usuną ciążę w komfortowych warunkach. Za każdym razem, gdy posłowie planują gmerać w kruchym kompromisie aborcyjnym, powinni przeczytać „Piekło kobiet" Tadeusza Boya-Żeleńskiego o tym, jak akuszerki w latach międzywojennych zwiększały śmiertelność, wykonując aborcję szydełkiem – mówi dr Ryszard Rutkowski, warszawski ginekolog. – Nie sądziłem, że dożyję takich czasów – dodaje.

—współpraca Karolina Kowalska