Grzegorz B. miał przyjąć łącznie 100 tys. zł łapówek od od kierownika budowy zatrudnionego w spółce wykonującej prace budowlane przy zbiornikach paliwowych w bazie wojskowej. Chodziło o sprawowanie dozoru technicznego nad prowadzonymi przez spółkę pracami.

Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie oficera za winnego, i wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby 2 lat. Orzekł także grzywnę w wymiarze 250 stawek dziennych przy przyjęciu wysokości jednej stawki na kwotę 40 zł oraz przepadek równowartości uzyskanej w wyniku popełnienia przestępstwa korzyści majątkowej w kwocie 100 tysięcy złotych.

Ponadto orzekł zawnioskowany przez oskarżyciela publicznego środek karny w postaci degradacji. Sąd w tym zakresie zgodził się z prokuratorem, uznając że okoliczności dokonania przestępstwa związane z umyślnością, wielością przestępczych zachowań, wysoką kwotą korzyści majątkowej oraz powiązaniem przestępstwa z wykonywaniem obowiązków o doniosłym znaczeniu, jak też to, że oskarżony w chwili dokonania przestępstwa był podpułkownikiem, czyli oficerem starszym Sił Zbrojnych RP, prowadzą do oceny, że oskarżony utracił właściwości wymagane do bycia żołnierzem, godząc w szeroko rozumiany honor żołnierza polskiego.

Apelację od tego wyroku wniósł obrońca oskarżonego. Sąd Najwyższy, działając jako sąd II Instancji, uznał wyrok Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie za słuszny i utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.

W ustnym uzasadnieniu wyroku Sąd Najwyższy wskazał, że w sprawie tej orzeczenie o degradacji zgodne jest z aktualną liną orzeczniczą tego Sądu.

- Prawomocny wyrok wiąże się nie tylko z utratą przez Grzegorza B. posiadanego stopnia wojskowego, ale również pobieranego wojskowego świadczenia emerytalnego w kwocie około 5 tysięcy złotych. Emerytura zostanie przeliczona i wypłacona na zasadach ogólnych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych z chwilą osiągnięcia wieku emerytalnego przez skazanego - podaje Prokuratura Krajowa.