Reklama

Trybunał: Zasady oddawania odholowanych aut niezgodne z konstytucją

Przepisy Prawa o ruchu drogowym, które przewidują, że odholowany na parking pojazd oddaje się po okazaniu dowodu opłaty za jego usunięcie i parkowanie uiszczonej na rzecz powiatu, jest niezgodny z konstytucją - orzekł dziś Trybunał Konstytucyjny. Przepisy utracą moc po dziewięciu miesiącach od opublikowania wyroku.

Aktualizacja: 05.12.2018 10:25 Publikacja: 05.12.2018 08:03

Trybunał: Zasady oddawania odholowanych aut niezgodne z konstytucją

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński

W ocenie Trybunału przepisy, które uzależniają wydania właścicielowi odholowanego auta od uiszczenia opłaty, znacznie ograniczają  jedno z podstawowych uprawnień właścicielskich: prawo do dysponowania rzeczą.

- Z jednej strony obywatel ma problem, żeby od razu tę opłatę uiścić, a z drugiej strony ma problem z korzystaniem z pojazdu, który jest niezbędny dla jego interesów życiowych, choćby wtedy, gdy prowadzi działalność gospodarczą - uzasadniał TK swoje rozstrzygnięcie.

W jego ocenie przymusowej opłaty nie można uzasadniać względami  prewencyjnymi i celem ustawy Prawo o ruchu drogowym, bo jest nim zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a nie jak najskuteczniejsza egzekucja opłat.  Zdaniem TK prawdziwy cel ustawy realizuje samo odholowanie pojazdu na parking. Poza tym są inne, mniej dolegliwe dla właścicieli pojazdów sposoby egzekwowania opłat za odholowanie i przechowanie.

Obowiązujące od 2002 r. przepisy o odholowaniu źle zaparkowanych samochodów zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego Adam Bondar, rzecznik praw obywatelskich.  Zgodnie z nimi, jeśli pojazd jest np. zaparkowany niezgodnie z przepisami ruchu drogowego, może być usunięty z drogi na koszt właściciela. Obowiązek odholowania i przechowania  należy do zadań powiatu. Właściciel auta, który chce je odebrać ze strzeżonego parkingu, musi  zapłacić wszelkie koszty  usunięcia oraz przechowania samochodu.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich okres, w którym właściciel nie może korzystać z pojazdu przechowywanego na parkingu oraz wysokość kosztów przechowania są uzależnione od tego, kiedy pojazd zostanie wydany jego właścicielowi. Warunkiem odbioru pojazdu jest zaś uprzednie uiszczenie opłaty za odholowanie i opłaty za przechowywanie pojazdu na parkingu strzeżonym oraz przedstawienie dowodu uregulowania tych opłat.

Cała procedura odebrania auta w niektórych miastach wiąże się ze sporym ciosem dla portfela i stratą czasu: najpierw dowiedzieć się, czy pojazd został odholowany i kto zlecił odholowanie (straż miejska, policja) a przy tym ustalić, do której danej jednostki się zgłosić. Potem należy udać się tam i  odebrać mandat za złe parkowanie oraz informację o wysokości opłaty  za usunięcie i przechowywanie pojazdu. Następnie właściciel samochodu musi iść na pocztę, aby dokonać wpłaty opłaty, a potem wrócić do np. straży miejskiej po zezwolenie na odbiór samochodu z parkingu, na który odholowano nasz samochód. Dopiero ze stosownym kwitkiem można pojechać po auto.

Reklama
Reklama

Przedstawiciel RPO wskazywał na rozprawie, że przepisy uzależniające wydanie auta od uiszczenia opłaty za usunięcie i przechowanie auta są wyjątkowo dolegliwe w przypadku kierowcy, który zasłabł za kierownicą i pogotowie zabrało go do szpitala. Samochód jest wtedy odholowany na parking strzeżony, ale chory kierowca nie ma wpływu na to, kiedy będzie mógł odebrać go z parkingu.

W ocenie Rzecznika, uzależnienie wydania pojazdu właścicielowi od wniesienia opłat za odholowanie i przechowywanie tego pojazdu na parkingu nie jest niezbędne dla pobrania tych opłat, a równocześnie znacznie ogranicza właściciela w wykonywaniu prawa własności, pozbawiając go możliwości korzystania z rzeczy i pobierania pożytków. Tym samym, przepisy określające zasady wydawania właścicielowi pojazdu usuniętego z drogi budzą wątpliwości co do ich konstytucyjności, gdyż naruszają zasadę proporcjonalności poprzez wprowadzenie ograniczenia prawa własności pojazdu samochodowego. Zdaniem Rzecznika jest to niedopuszczalna ingerencja w majątkowe prawo jednostki, jakim jest własność pojazdu.

- Usunięcie z drogi pojazdu, który został pozostawiony w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch, czy też pojazdu kierowanego przez osobę nieposiadającą uprawnienia do kierowania pojazdami, jest uzasadnione względami bezpieczeństwa i porządku w ruchu drogowym. Natomiast przechowywanie pojazdu na parkingu strzeżonym, dopóki jego właściciel nie uiści należności, o których mowa w art. 130a ust. 5c Prawa o ruchu drogowym, nie jest konieczne dla bezpośredniego zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku w ruchu drogowym - uważa RPO.

Zdaniem Rzecznika wyłącznym celem zakwestionowanych przepisów jest mobilizowanie kierowców do niezwłocznego uiszczenia należności  za usunięcie pojazdu z drogi i  przechowywanie na parkingu strzeżonym, co ma służyć zapewnieniu faktycznych wpływów z tytułu opłat publicznych do budżetów powiatów.

Przewodniczącym składu orzekającego TK  była sędzia  Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, a sprawozdawcą sędzia  Piotr Tuleja. W składzie orzekającym zasiadali też sędziowie Piotr Pszczółkowski,
Stanisław Rymar i Andrzej Zielonacki.

Prawo karne
Prokurator krajowy o śledztwach ws. Ziobry, Romanowskiego i dywersji
Konsumenci
Nowy wyrok TSUE ws. frankowiczów. „Powinien mieć znaczenie dla tysięcy spraw”
Nieruchomości
To już pewne: dziedziczenia nieruchomości z prostszymi formalnościami
Praca, Emerytury i renty
O tym zasiłku mało kto wie. Wypłaca go MOPS niezależnie od dochodu
Nieruchomości
Co ze słupami na prywatnych działkach po wyroku TK? Prawnik wyjaśnia
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama