Wszystko miało początek 20 października 2019 r . W Warszawie na ulicy Sokratesa doszło do tragicznego wypadku. Kierowca śmiertelnie potrącił na pasach 33-latka. Mężczyzna, który był na spacerze z żoną i malutkim dzieckiem, zdążył jeszcze ich odepchnąć, zanim sam został potrącony przez rozpędzone auto.

Zdarzenie wywołało ogromne emocje. Posypały się zapowiedzi zmian. Głos zabrał sam premier Mateusz Morawiecki. – Kompleksowy plan radykalnej poprawy bezpieczeństwa na drogach będzie jednym z priorytetów rządu w nowej kadencji – obiecał.

Czytaj także: Sprawca wypadku na Bielanach nie trafi do aresztu

Projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym trafił do Rządowego Centrum Legislacji 3 lutego 2020 r. Dzięki niemu kierowca zbliżający się do przejścia dla pieszych, poza zachowaniem szczególnej ostrożności i ustąpieniem pierwszeństwa pieszemu na przejściu, także zmniejszy prędkość. Kolejna nowość to zrównanie prędkości w obszarze zabudowanym do 50 km/godz. w dzień i w nocy. I trzecia – odbieranie praw jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/godz. poza terenem zabudowanym. Wszystko wskazuje na to, że podany termin 1 lipca jest nierealny do zrealizowania. Jest połowa czerwca, a projekt nie został jeszcze przyjęty przez rząd. A gdzie prace w Sejmie, Senacie, podpis prezydenta i publikacja w Dzienniku Ustaw?

Rafał Weber, wiceminister infrastruktury, zapewnia, że resort infrastruktury chce, by nowe przepisy zaczęły obowiązywać w wakacje. Nie pada jednak data 1 lipca.

Z szybkim wejściem w życie nowych przepisów jest jeszcze jeden problem. Jak twierdzą eksperci, by okazały się skuteczne, muszą być znane.

– Potrzebna jest kampania społeczna. Kierowcom i pieszym należy przypomnieć o ciążących na nich obowiązkach. Nawet najlepsze przepisy, z istnienia których nie wszyscy zdają sobie sprawę, nie przyniosą oczekiwanego efektu: poprawy bezpieczeństwa – mówi Tomasz Matuszewski, wicedyrektor WORD w Warszawie.

Pojawiają się także głosy, by w nowych przepisach wyraźnie zapisać, że pieszy, który zamierza wejść na pasy, powinien swój zamiar zasygnalizować np. przez podniesienie ręki. Czy tak się stanie? Nie wiadomo.