W poniedziałek sejmowa Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych rekomendowała odrzucenie wszystkich senackich poprawek do ustawy o ochronie granicy państwowej. Ma ona utrzymać na białoruskim pograniczu niektóre dzisiejsze rygory stanu wyjątkowego, przede wszystkim zakaz wstępu dla osób tam niezamieszkałych. Senackie poprawki zmierzały m.in. do dopuszczenia na ten teren dziennikarzy. Według ustawy taki dostęp byłby możliwy, ale zależałby od tego, czy komendant placówki Straży Granicznej na danym odcinku granicy wydałby odpowiednią zgodę.

– Przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego niektóre media zachowywały się na granicy skandalicznie – wspominał wiceminister spraw wewnętrznych Maciej Wąsik. I dodał, że pozwolenia z SG mają służyć „uporządkowanym” wjazdom dziennikarzy nad granicę.

Czytaj więcej

W Sejmie legislacyjny ekspres by utrzymać zakaz wstępu na pogranicze

Wiele emocji wzbudziła sprawa dopuszczania nad granicę aktywistów organizacji humanitarnych.

– Mieszkańcy Białowieży codziennie stykają się z uchodźcami potrzebującymi pomocy i proszą: wpuśćcie tu Polski Czerwony Krzyż i inne organizacje – apelował podlaski poseł KO Robert Tyszkiewicz. Dodał, że tej pomocy nie powinni brać na swoje barki wyłącznie mieszkańcy pogranicza.

– To nie jest kryzys humanitarny, tylko polityczny – odparował wiceminister Wąsik. Zauważył, że nad granicą przebywają obecnie tysiące żołnierzy, funkcjonariuszy SG i policjantów, a każdy z nich jest przeszkolony w udzielaniu pomocy. – Niech organizacje działają w strefie przyfrontowej, a ta się zaczyna 3 km od granicy – zasugerował Wąsik, nawiązując do szerokości dzisiejszej strefy stanu wyjątkowego. Zaproponował też, by organizacje humanitarne przekazały pomoc do obozów dla uchodźców.

Podczas obrad komisji dyskutowano też o rekompensatach dla przedsiębiorców ze strefy stanu wyjątkowego. Odrzucono senackie poprawki, które zmierzały do rozszerzenia tej pomocy m.in. poprzez zniesienie limitu pomocy publicznej de minimis. Jednak wiceminister obiecał wprowadzenie nowych przepisów, które rozwiążą ten problem.

– Jeszcze w tym tygodniu Ministerstwo Finansów ma przedstawić, wraz z tarczą antyinflacyjną, przepisy, które zniosą limit pomocy publicznej de minimis – mówi wiceminister Wąsik.

Stan wyjątkowy w miejscowościach na granicy z Białorusią zakończy się o północy z wtorku 30 listopada na środę 1 grudnia. Wtedy też powinny się zakończyć ograniczenia w dostępie na pogranicze. Zakaz będzie jednak praktycznie utrzymany, jeśli do północy Sejm zdąży rozpatrzyć senackie poprawki do ustawy „granicznej”, prezydent podpisze ustawę, zostanie ona opublikowana w Dzienniku Ustaw, a minister spraw wewnętrznych wyda na podstawie nowych przepisów tej ustawy rozporządzenie ustalające na nowo strefę ograniczonego dostępu.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Ustawa „graniczna” spotkała się z krytyką senackiego biura legislacyjnego i innych prawników. Zarzuty dotyczyły przede wszystkim powierzeniu ministrowi spraw wewnętrznych i administracji kwestii ograniczania konstytucyjnej wolności poruszania się. Zarzuty te powtarzali także posłowie opozycji podczas posiedzenia komisji.

– Ustawa daje urzędnikowi nawet więcej kompetencji niż prezydentowi RP. Bo prezydent może wprowadzić stan wyjątkowy tylko na oznaczony czas, a minister nie ma tego limitu – zauważył Robert Tyszkiewicz.

Etap legislacyjny: przed głosowaniem w Sejmie