Karol Nawrocki znalazł się między młotem a kowadłem. Prezydent ma do wyboru: podpisać ustawę o SAFE (unijnym programie wsparcia dla europejskiego przemysłu zbrojeniowego), skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego albo zawetować. Teoretycznie głowa państwa ma jeszcze inne wyjście: może wprowadzić do ustawy poprawki, ale na dłuższą metę nic one nie zmienią w tym zakresie, na którym zależy pierwszemu obywatelowi RP.
Czytaj więcej
Sejm przyjął ustawę dotyczącą instrumentu pożyczkowego SAFE, w ramach którego mamy pożyczyć ponad...
Karol Nawrocki, pierwszy lobbysta administracji Donalda Trumpa?
Prezydent chciałby, żeby środki z SAFE były wydawane również w USA. Tak się jednak nie stanie. Mimo oczekiwań polityków partii Jarosława Kaczyńskiego pieniądze z unijnego programu wsparcia dla europejskiego przemysłu zbrojeniowego nie będą przeznaczone na zakupy ani w Stanach Zjednoczonych, ani w Korei Południowej. Czyli w krajach, w których Polska za rządów PiS robiła największe zakupy zbrojeniowe. Twarzą zawieranych kontraktów, po inwazji Rosji na Ukrainę, był Mariusz Błaszczak, ówczesny minister obrony narodowej, dziś wiceprezes PiS i zausznik Jarosława Kaczyńskiego.
Kontrakty w czasie pierwszych lat wojny budziły kontrowersje, ze względu na skalę, tempo finansowania i rezygnację z dostawców europejskich, ale nie spotkały się z próbą blokady przez ówczesną opozycję (dzisiaj rządzących) również dlatego, że poparcie społeczne dla zakupów zbrojeniowych na początku wojny było gigantyczne.
Czytaj więcej
Dwie trzecie respondentów dobrze ocenia plany MON dotyczące zakupów broni dla polskiej armii.