Reklama

Mrożący efekt sporu Warszawy z J.W. Construction

Żeby dostać zaświadczenie o samodzielności lokalu nie wystarczy, by spełniał on warunki techniczne – wynika z najnowszego postanowienia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie w sprawie inwestycji w słynnym warszawskim „Hongkongu”. To zła wiadomość dla deweloperów.
Osiedle Bliska Wola J.W. Construction, czyli "Warszawski Hongkong" podczas budowy

Osiedle Bliska Wola J.W. Construction, czyli "Warszawski Hongkong" podczas budowy

Foto: PAP/Leszek Szymański

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są wymagania prawne dla uzyskania zaświadczenia o samodzielności lokalu zgodnie z polskimi przepisami?
  • Dlaczego decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego dotycząca projektu J.W. Construction wzbudziła kontrowersje wśród inwestorów i prawników?
  • Jakie znaczenie może mieć postanowienie SKO dla przyszłych inwestycji budowlanych w Warszawie?
  • Co oznacza decyzja SKO dla branży hoteli i condohoteli oraz dla inwestorów posiadających lokale w budynkach hotelowych?
  • Jakie mogą być konsekwencje planowanej nowelizacji ustawy o własności lokali dla rynku nieruchomości?

Postanowienie SKO z 13 lutego 2026 r. (sygnatura akt: KOC/7497/Zs/25) jest kolejną odsłoną toczącego się od kilku lat sporu między jednym z największych polskich deweloperów J.W. Construction a stołecznym ratuszem. W tle konfliktu jest budowanie hoteli, które po uzyskaniu zaświadczeń o samodzielności pojedynczych lokali i przeniesieniu własności na nabywców są użytkowane, jak mieszkania, mimo że nie spełniają standardów, jakie przepisy określają dla budynków i lokali mieszkalnych. Duże miasta, jak Warszawa czy Kraków, odmawiają wydawania zaświadczeń o samodzielności takich lokali. Inne, jak Wrocław czy Katowice, pozwalają na wyodrębnienie, ale pod pewnymi warunkami. 

Z najnowszego postanowienia, niekorzystnego dla dewelopera, wynika, że do wydania zaświadczenia o samodzielności lokali konieczne jest spełnienie łącznie przesłanek określonych w art. 2 ustawy o własności lokali (t.j. DzU z 2021 r., poz. 1048). Zgodnie z nimi samodzielny lokal mieszkalny musi być wydzielony trwałymi ścianami w obrębie budynku. To jednak nie wszystko. Organ powinien też zbadać dopuszczalność ustanowienia odrębnej własności lokalu z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzją o warunkach zabudowy i pozwoleniem na budowę. Jeśli więc teren jest przeznaczony pod hotel, to nie można wyodrębniać w nim samodzielnych lokali.

Z uzasadnienia wynika, że lokale użytkowe muszą również spełniać odpowiednie wymagania dotyczące ich funkcji oraz przeznaczenia, które jest zgodne z decyzjami administracyjnymi i zatwierdzoną dokumentacją projektową.

Czytaj więcej

Miasta na wojnie z patodeweloperką
Reklama
Reklama

Postanowienie SKO zaskoczyło deweloperów

Postanowienie SKO zaskoczyło inwestorów i prawników, specjalizujących się w obsłudze procesu inwestycyjnego. We wcześniejszych pięciu postanowieniach wydanych w sprawie tej inwestycji SKO uchylało odmowne decyzje prezydenta Warszawy. W sprawie zapadło też prawomocne orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, z którego wynika, że nie ma podstaw prawnych do niewydania zaświadczenia o samodzielności lokali. Zaskakujące dla ekspertów jest też, że poza spełnieniem warunków z ustawy o własności lokali skład orzekający warszawskiego SKO uznał, że wydając decyzję o samodzielności trzeba zbadać funkcję lokalu. Właśnie ta funkcja przesadziła o odmowie wydania zaświadczeń o samodzielności lokali położonych w obiekcie, którego część pełni funkcję hotelową.

– Postępowanie dewelopera zmierza do tego, by w hotelu wyodrębnić lokale, które nie będą służyły na pobyt krótkoterminowy, ale do mieszkania. Odmawiając wydania zaświadczenia działamy w interesie nabywców. Lokale w budynkach hotelowych nie muszą spełniać norm, jakie stawia się budynkom mieszkalnym - tłumaczyła „Rzeczpospolitej” stanowisko miasta Renata Kaznowska, zastępca prezydenta Warszawy.

Dla miasta rezultat tej sprawy ma też duże znaczenie w kontekście kilkudziesięciu kolejnych złożonych wniosków o pozwolenie na budowę podobnych obiektów. Urzędowi kibicuje stowarzyszenie Miasto Jest Nasze.

„Bliska Wola Tower to dziś symbol walki o granice między prawem, biznesem a potrzebą inwestowania w sercu stolicy” – czytamy na stronie stowarzyszenia.

Czytaj więcej

Indeks nastrojów deweloperów. „Znika pesymizm”

Czy inni wezmą przykład z warszawskiego SKO?

– W mojej opinii postanowienie SKO dotyczące inwestycji J.W. Construction będzie miało wpływ na decyzje samorządów, w podobnych sprawach. Dlatego inwestorzy, jak i eksperci z niepokojem oczekiwali na to rozstrzygnięcie. Stanowisko, jakie w tej sprawie zajęło SKO to zła wiadomość dla tych, którzy inwestują w budynki zamieszkania zbiorowego i których model biznesowy polega na sprzedaży pojedynczych, wydzielonych lokali. Na ten moment, wbrew stanowiskom różnych samorządów, nie jest to niezgodne z prawem – ocenia radczyni prawna, dr Agnieszka Grabowska-Toś, ekspertka Komitetu ds. Nieruchomości Krajowej Izby Gospodarczej.

Reklama
Reklama

– To merytoryczne rozstrzygnięcie SKO może mieć znaczenie precedensowe w tym sensie, że inne SKO mogą się na nim wzorować i w tym kontekście jest to duży problem dla tego typu inwestycji, które są w toku – dodaje dr Joanna Barzykowska, adwokat.

Także jej zdaniem podstawą do wydawania zaświadczenia o samodzielności lokali jest ustawa o własności lokali, a z niej nie wynika, by lokal niemieszkalny w obiekcie o funkcji hotelowej nie mógł go uzyskać, ani, by przy wydawaniu zaświadczenia należało badać cel inwestora.

– W mojej ocenie SKO można oceniać jako naruszenie konstytucyjnej ochrony własności oraz może ono wywołać mrożący efekt w branży hoteli i condohoteli. Weryfikacja zgodności korzystania z lokalu z przepisami jest rolą nadzoru budowlanego – przekonuje dr Joanna Barzykowska.

Tego samego zdania jest Władysław Grochowski, prezes Arche, największej polskiej sieci hoteli z rodzimym kapitałem, która zrzesza około 2 tys. inwestorów posiadających łącznie ponad 3,5 tys. pokoi i apartamentów hotelowych.

– Jeśli pozwolenie na budowę zostało wydane dla budynku hotelowego, to znajdujące się w nim lokale muszą być użytkowane do świadczenia usług hotelarskich, a nie do mieszkania. Czyli odpowiednie przepisy już mamy, tylko jest kłopot z ich egzekwowaniem. Zamiast dofinansować nadzór budowlany, wprowadza się nowe regulacje albo swobodnie interpretuje obowiązujące – mówi prezes Arche.

Chodzi o procedowany projekt Ministerstwa Rozwoju i Technologii nowelizacji ustawy o własności lokali. Zgodnie z nim wydanie zaświadczenia o samodzielności lokali będzie możliwe tylko po spełnieniu określonych warunków. Nowe przepisy mają wejść w 2027 r.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Kredyt czy najem? Różnice w kosztach topnieją

Pro

Odrębna własność lokali 

– Najlepszym dowodem na to, że dziś przepisy nie wyłączają możliwości ustanowienia odrębnej własności lokalu hotelowego jest fragment uzasadnienia tego projektu. Czytamy w nim, że „obecnie brak jest jednoznacznych przepisów zakazujących wyodrębniania lokali w budynkach zaprojektowanych jako budynki zamieszkania zbiorowego” – mówi dr Grabowska-Toś.

– Projekt MRiT sam w sobie potwierdza, że ustawodawca dopiero zamierza ten obszar uporządkować, a dziś nie ma jednoznacznych przepisów, które wprost zakazywałyby wyodrębniania samodzielnych lokali w budynkach zamieszkania zbiorowego – dodaje radca prawny Przemysław Dziąg, ekspert Polskiego Związku Firm Deweloperskich, członek Komisji ds. Budownictwa BCC.

Każdy z ekspertów dostrzega problem patodeweloperów, którzy pod przykrywką hoteli stawiają budynki mieszkalne i rozumie niechęć miast do takich inwestycji. Nasi rozmówcy uważają jednak, że odmawiając wyodrębniania lokali, miasta działają dziś bez podstawy prawnej. 

Adwokat, prof. dr hab. Piotr Kardas (UJ), reprezentujący w innych sprawach J.W. Construction, ma też zastrzeżenia do SKO.

Reklama
Reklama

– Jeżeli skład orzeczniczy SKO doszedł do wniosku, że wydając wcześniej pięć postanowień w tej sprawie popełnił błąd oraz że w błędzie jest też WSA, to oczekiwałbym przedstawienia wyczerpującego uzasadnienia. Spodziewam się, że inwestor złoży skargę do WSA, tyle tylko, że ma już dwa korzystne dla siebie wyroki. I dlatego ta sprawa budzi takie zainteresowanie, bo jest przykładem gigantycznego kryzysu uznawalności orzeczeń sądowych. To musi działać mrożąco na przedsiębiorców i dlatego jest z taką uwagą śledzona. Obawiam się, że konsekwencją będzie pozywanie miast nie o odszkodowanie, ale o wykonanie orzeczeń sądowych – ocenia prof. Kardas.

Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama