Reklama

Sikorski: Nie ma zgody na system prezydencki bez zmiany konstytucji

Choć administracja Donalda Trumpa często łamie dyplomatyczne konwenanse, to każdy list prezydenta USA do polskiego polityka musi być traktowany poważnie. Nie oznacza to jednak automatycznej zgody na wszystkie propozycje - uważa szef MSZ Radosław Sikorski.

Publikacja: 31.01.2026 20:12

Radosław Sikorski

Radosław Sikorski

Foto: Reuters, YOAN VALAT

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie stanowisko Radosław Sikorski prezentuje wobec prezydenckiego modelu rządów?
  • Jak Radosław Sikorski ocenia inicjatywę przyznania Nagrody Nobla Donaldowi Trumpowi?
  • Jaki jest aktualny stan relacji dyplomatycznych między Polską a USA?
  • Jakie zmiany w polityce surowców krytycznych planują Stany Zjednoczone?

Radosław Sikorski pytany był o list, jaki wpłynął do Kancelarii Sejmu, w sprawie poparcia przez marszałka tego organu władz państwowych starań o przyznanie Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla. To inicjatywa przewodniczącego Izby Reprezentantów USA Mike'a Johnsona oraz przewodniczącego Knesetu Amira Ochanny.

Marszałek Czarzasty przekazał mediom, że stanowisko w tej sprawie opinia publiczna pozna w poniedziałek.

Sikorski: To normalna praktyka

Radosław Sikorski, gość "Faktów po Faktach" w TVN24, podkreślił, że samo zwracanie się o poparcie do kraju sojuszniczego, uznawanego przez USA za bliski, jest praktyką normalną i zrozumiałą. Zdarza się również, że strona amerykańska dołącza do takiej prośby projekt odpowiedzi. Taka forma – jak zaznaczył szef MSZ – może być odczytywana jako kurtuazja lub zachęta do współpracy, a nie jako próba narzucenia stanowiska.

Czytaj więcej

Sondaż: Czy USA są wiarygodnym sojusznikiem Polski? Znamy zdanie Polaków
Reklama
Reklama

Jednocześnie minister podkreślił, że w takich sytuacjach nie należy mechanicznie podpisywać gotowych dokumentów, bo każda odpowiedź wymaga analizy i negocjacji, zwłaszcza gdy dotyczy kwestii polityki międzynarodowej. W tym kontekście wyraził przekonanie, że marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty jest w stanie sprostać temu zadaniu i nie podpisze dokumentu bez refleksji. Zapytany o to, jaką radę dałby marszałkowi Sejmu jako minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski zaznaczył, że druga osoba w państwie nie potrzebuje jego wskazówek.

Zauważył też, że jeśli prezydent Donald Trump doprowadzi do sprawiedliwego pokoju w Ukrainie, to on sam – jako minister – byłby gotów wystąpić z wnioskiem o jego nominację do Nagrody Nobla. Zastrzegł jednak, że zakończenie wojny jest procesem niezwykle trudnym i znacznie ważniejszym niż osobiste ambicje czy symboliczne gesty.

„Każdy list prezydenta USA do polskiego polityka musi być traktowany poważnie”

W dalszej części rozmowy Sikorski odniósł się do nieprzewidywalności polityki amerykańskiej. Zwrócił uwagę, że choć administracja Donalda Trumpa często łamie dyplomatyczne konwenanse, to każdy list prezydenta USA do polskiego polityka musi być traktowany poważnie. Nie oznacza to jednak automatycznej zgody na wszystkie propozycje. Jego zdaniem taka metoda działania nie przybliża Trumpa do Nagrody Nobla, między innymi dlatego, że amerykańska administracja zdaje się nie rozumieć niezależności Komitetu Noblowskiego.

Radosław Sikorski zauważył, że choć Donald Trump uważa się za politycznego patrona Karola Nawrockiego, dotychczas nie widać wymiernych efektów tych relacji w kluczowych sprawach: zakończeniu wojny w Ukrainie, stosunku do Unii Europejskiej czy do niemieckich nacjonalistów. Wyraził jednak ostrożną nadzieję, że sytuacja może się jeszcze zmienić.

Czytaj więcej

Marek Kutarba: Donald Trump, rozkapryszone dziecko z lotniskowcami

Spór o ambasadorów? Wciąż trwa

Dużą część rozmowy poświęcono sporowi kompetencyjnemu wokół nominacji ambasadorów. Szef MSZ przypomniał, że konstytucja i ustawy jasno określają procedurę: prezydent powołuje ambasadorów, ale wyłącznie na wniosek ministra spraw zagranicznych, po spełnieniu szeregu formalnych warunków. Sikorski podkreślił, że odpowiada przed Sejmem za służbę zagraniczną i nie może oddać polityki kadrowej MSZ w cudze ręce. Pomysły kadrowe prezydenta są wysłuchiwane z należytą uwagą, ale nie mogą zastępować obowiązującego prawa.

Reklama
Reklama

– Pan prezydent chciałby stworzyć system prezydencki bez zmiany konstytucji, ale na to nie ma zgody – stwierdził Sikorski. Przyznał, że dostał od głowy państwa propo

Czytaj więcej

Koniec sporu o ambasadorów? Bogdan Klich może zamienić USA na inny kraj

Odnosząc się do zarzutów o masowe odwoływanie ambasadorów, minister wyjaśnił, że poprzedni rząd silnie upolitycznił służbę zagraniczną, a obecnie celem jest przywrócenie profesjonalizmu i obsadzanie placówek zawodowymi dyplomatami. Przypomniał również, że podobne działania podejmowali wcześniejsi ministrowie spraw zagranicznych.

Na zakończenie rozmowy Radosław Sikorski odniósł się do planowanej wizyty w Waszyngtonie. Zaznaczył, że Stany Zjednoczone budują obecnie koalicję na rzecz zwiększenia produkcji krytycznych metali i minerałów, co jest odpowiedzią na wcześniejsze próby nacisku ze strony Chin. Jego zdaniem Zachód zbyt długo zaniedbywał tę sferę, a obecne działania są próbą nadrobienia wieloletnich zaległości.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Protest w Sejmie. Rolnicy zapowiadają, że nie wyjdą z budynku. Żądają spotkania z Tuskiem
Polityka
Piotr Ostrowski, szef OPZZ: Mam poczucie, że ten rząd stoi po stronie biznesu. I zawiódł pracowników
Polityka
Prezydenckie weta - merytoryczne, czy to wynik kalkulacji? Najnowszy sondaż
Polityka
Kongres Konfederacji Grzegorza Brauna w Łochowie. Przychód z imprezy wspomoże Ukrainę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama