Reklama

Sondaż: To prezydenckie weto ma więcej zwolenników niż przeciwników

„Czy Pani/Pana zdaniem prezydent Karol Nawrocki słusznie zawetował ustawę dostosowującą polskie przepisy do unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA)?” - takie pytanie zadaliśmy uczestnikom sondażu SW Research dla rp.pl.

Publikacja: 18.01.2026 09:30

Karol Nawrocki

Karol Nawrocki

Foto: PAP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie motywy kierowały prezydentem Karolem Nawrockim przy zawetowaniu ustawy o usługach cyfrowych?
  • Jaki miał być cel zawetowanej ustawy?
  • Wśród których respondentów jest najwięcej popierających prezydenckie weto?

9 stycznia prezydent Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu trzech ustaw – w tym ustawy wdrażającej w Polsce zapisy unijnego rozporządzenia o usługach cyfrowych (DSA). Chodzi o rozporządzenie z 2022 roku, które nakłada na gigantów cyfrowych obowiązki związane z szybkim reagowaniem na nielegalne treści, wymusza wprowadzanie jasnych procedur dotyczących zgłaszania takich treści i odwołań od decyzji podejmowanych przez gigantów cyfrowych. DSA nakłada też obowiązek ujawnienia zasad działania algorytmów rekomendacji oraz wprowadza zakaz targetowania reklam do dzieci na podstawie danych wrażliwych.

Jakie treści mogły być usuwane z internetu na podstawie zawetowanej ustawy?

Celem aktu ma być zwiększenie bezpieczeństwa internautów i ograniczenie dostępności nielegalnych treści w internecie, ale też wzmocnienie pozycji użytkowników wobec gigantów cyfrowych takich jak Meta (właściciel Facebooka i Instagrama) czy Alphabet (właściciel Google'a). 

Prezydent Nawrocki wetując ustawę wdrażającą DSA zasugerował, że jej zapisy są nadmiarowe i oznaczałyby „w praktyce administracyjną cenzurę”. – Wirtualna rzeczywistość niesie dziś wiele zagrożeń. To sprawa niezwykle ważna. Wymagająca roztropnego, skutecznego i mądrego uregulowania. I właśnie dlatego nie wolno było jej zniszczyć złymi wrzutkami legislacyjnymi. Po raz kolejny do dobrych rozwiązań doklejono przepisy, które są nie do obrony i po prostu szkodzą – ocenił Karol Nawrocki. – Sytuacja, w której o tym, co wolno w Internecie, decyduje urzędnik podległy rządowi, przypomina konstrukcję Ministerstwa Prawdy z książki Orwella „Rok 1984”. Autor pisał o mechanizmie władzy, który najpierw przejmuje kontrolę nad językiem, nad informacją, a w końcu nad myśleniem obywateli – przekonywał (chodzi o urzędników Urzędu Komunikacji Elektronicznej i KRRiT – red.).

Czytaj więcej

Prezydent w bikini na zdjęciach AI. Prawnicy wyjaśniają, czy coś za to grozi
Reklama
Reklama

Zawetowany projekt ustawy przewidywał, że prokurator, policja, Krajowa Administracja Skarbowa, Straż Graniczna (w określonym przypadku), właściciel praw autorskich lub praw pokrewnych oraz użytkownicy platform będą mogli złożyć wniosek o usunięcie treści zwracając się do UKE lub KRRiT (jeśli chodzi o treści wideo). Przy czym urzędnicy – jak wyjaśniał wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka – mieli zajmować się tylko treściami „w sytuacjach, które także w normalnym życiu są nielegalne” (chodzi o katalog 27 przestępstw obejmujących m.in. zagrożenie życia, pedofilię czy terroryzm). Na liście przestępstw, które miały uzasadniać usuwanie treści nie znalazło się zniesławienie, którego obecność na tej liście mogłaby rodzić obawy, że przepisy zostaną wykorzystane do cenzurowania wypowiedzi w internecie. Ponadto od decyzji UKE i KRRiT przysługiwało odwołanie do sądu, a samo złożenie odwołania wstrzymywało wykonanie decyzji o usunięciu treści.

Sondaż: 18,8 proc. ankietowanych nie słyszało o ustawie dostosowującej polskie prawo do DSA

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy, czy – ich zdaniem – prezydent słusznie zawetował ustawę dostosowującą polskie przepisy do unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA).

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

„Tak” odpowiedziało 31 proc. badanych.

Odpowiedzi „nie” udzieliło 30,6 proc. respondentów.

19,6 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie.

Reklama
Reklama

Z kolei 18,8 proc. ankietowanych nie słyszało o tej ustawie. 

– Weto szczególnie często popierają mężczyźni (39 proc.), a także respondenci, których dochód przekracza 7000 zł netto (44 proc.). Grupy, które w największym stopniu negatywnie oceniają decyzję prezydenta to osoby po 50 roku życia (45 proc.) oraz mieszkańcy miast, których liczba ludności przekracza 500 tys. osób (43 proc.) – komentuje wyniki badania Przemysław Wesołowski, prezes agencji badawczej SW Research.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 13-14 stycznia 2025 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż: Co czwarty Polak chce Konfederacji Korony Polskiej w przyszłym Sejmie
Polityka
Nieoficjalnie: Szymon Hołownia chce powtórki całych wyborów na przewodniczącego Polski 2050
Polityka
Sondaż. Koalicja Obywatelska przed Prawem i Sprawiedliwością, Konfederacja ucieka Konfederacji
Polityka
Dezintegracja centrum problemem dla Tuska, Ziobro nieustającym zmartwieniem PiS
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama