Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak wydarzenia w Wenezueli wpływają na polską debatę polityczną?
- Dlaczego Donald Trump budzi skrajne emocje wśród polskich polityków?
- W jaki sposób kontekst międzynarodowy kształtuje kampanie wyborcze w Polsce?
- Jakie stanowiska prezentują różne partie polityczne w Polsce w sprawie interwencji USA?
Rok 2026 zaczął się od powrotu twardej geopolityki i spraw międzynarodowych, które rzutują na politykę krajową. Tak było już wielokrotnie, a sztabowcy dużych partii narzekali nieraz w rozmowach z „Rzeczpospolitą”, że nie sposób przebić się z własnym komunikatem, gdy tak wiele dzieje się na świecie. Tak jest również tym razem. Zwłaszcza, że sprawa dotyczy Donalda Trumpa – czyli osoby, która wśród polskich polityków budzi skrajne emocje. Każda ze stron sporu na swój sposób wykorzystuje tematy geopolityczne.
Czytaj więcej
Papież Leon XIV powiedział, że z głębokim zaniepokojeniem śledzi rozwój sytuacji w Wenezueli i we...
Radosław Sikorski krytykuje prawicę w sprawie Wenezueli
Jedną z osi sporu jest legitymizacja działania Donalda Trumpa w sprawie Wenezueli. Do ataku – być może z myślą o kampanii prezydenckiej w 2030 r. – ruszył m.in. szef MSZ Radosław Sikorski. W charakterystycznym dla siebie stylu zapytał na X: „Mija kolejna doba jak nasi suwereniści nie bronią suwerenności Wenezueli. Czyżby obowiązywała tylko wobec Unii Europejskiej, która jej nie zagraża?”. To oczywiście nawiązanie do stanowiska polskiej prawicy – zarówno PiS, jak i partii bardziej skrajnych – dotyczącego „suwerennego” kursu w Unii Europejskiej.
Atak USA na Wenezuelę