W sobotę amerykańskie siły zbrojne, które od miesięcy gromadziły się w rejonie Wenezueli, zaatakowały cele w Caracas i innych miastach kraju. Żołnierze amerykańskiej jednostki specjalnej pojmali prezydenta Wenezueli i jego żonę.
Minionej nocy samolot z wenezuelską parą prezydencką wylądował w amerykańskiej bazie Stewart w hrabstwie Orange w stanie Nowy Jork, następnie Nicolás Maduro i Cilia Flores zostali helikopterem przewiezieni na Manhattan, a stamtąd samochodem do Metropolitan Detention Center na Brooklynie.
Czytaj więcej
Prezydent Wenezueli Nicolás Maduro, schwytany w sobotę przez siły USA, został przewieziony do Now...
Nicolás Maduro pojmany. Donald Trump: USA będą tymczasowo rządzić Wenezuelą
Stany Zjednoczone zarzucają Maduro popełnienie przestępstw związanych z narkotykami i terroryzmem, w tym udział w zmowie narkoterrorystycznej i wspieranie handlu narkotykami we współpracy z bojówkami FARC i ELN, kartelami Sinaloa i Zetas oraz gangiem Tren de Aragua. Amerykanie twierdzą, że Maduro kierował grupą przestępczą o nazwie Cartel de los Soles. Zarzucane obalonemu prezydentowi Wenezueli czyny zagrożone są karą co najmniej 30 lat pozbawienia wolności.
Informacje o sprawie na specjalnej konferencji prasowej na Florydzie przedstawił w sobotę prezydent USA Donald Trump, który podkreślił, że akcja pojmania Maduro zakończyła się pełnym sukcesem, a strona amerykańska nie odnotowała strat w ludziach ani w sprzęcie. Trump zadeklarował, że USA będą rządzić Wenezuelą do czasu, aż będą mogły przeprowadzić „bezpieczne, właściwe i rozsądne” przekazanie władzy nowym władzom Wenezueli. Prezydent USA nie przedstawił żadnych szczegółów dotyczących tego, jak Amerykanie mają zamiar sprawować kontrolę nad Wenezuelą.