Reklama

Władysław Kosiniak-Kamysz apeluje, by go naśladować. Wspomina o „filmikach na TikToku”

Ja komunikacyjnie z BBN-em, prezydentem, jestem w takim kontakcie, że jakieś kanały komunikacyjne sobie wypracowaliśmy - mówił w rozmowie z Radiem Zet prezes PSL, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Publikacja: 18.11.2025 09:37

Władysław Kosiniak-Kamysz

Władysław Kosiniak-Kamysz

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Władysław Kosiniak-Kamysz komentuje słowa gen. Wiesława Kukuły o stanie przedwojennym?
  • Jak, zdaniem wicepremiera, powinien zostać rozwiązany problem spotkań Karola Nawrockiego z szefami służb?
  • Jaki styl uprawiania polityki rekomenduje Władysław Kosiniak-Kamysz?

Kosiniaka-Kamysza pytano o akt dywersji, do jakiego doszło w sobotę wieczorem na linii kolejowej Warszawa–Puławy. W poniedziałek rząd poinformował, że w miejscowości Mika, na trasie kolejowej Warszawa–Lublin, doszło do uszkodzenia torowiska w wyniku „aktu dywersji” i o „eksplozji ładunku wybuchowego”. Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że w sprawie zabezpieczono „bardzo obfity materiał dowodowy”, który „pozwoli z całą pewnością bardzo szybko zweryfikować sprawców tego haniebnego aktu dywersji”.

Reklama
Reklama

Władysław Kosiniak-Kamysz: Jesteśmy w stanie pomiędzy wojną i pokojem 

Na pytanie, czy dywersji na pewno dopuścili się Rosjanie, wicepremier odparł, że „gdy zostaną złapani sprawcy, ci, którzy to przeprowadzili, wtedy będziemy mieć absolutną pewność”. – Ale jeśli przeanalizować wszystkie zdarzenia, które miały miejsce w Polsce, Europie, sprawy lotnisk (których działanie było zakłócane przez tajemnicze drony – red.), akcje dywersji w innych państwach, podpalenia w centrach handlowych, to wszystkie ślady prowadzą na wschód do Rosji – podkreślił. 

– To element wojny, którą (Rosjanie) prowadzą z NATO, Europą, z nami, wojny hybrydowej. Chodzi o to, żeby zasiać niepokój, strach. Mamy być ostrożni, ale nie przestraszeni, mamy być pokorni, ale silni – kontynuował Kosiniak-Kamysz. – (Rosjanie robią) Wszystko po to, żeby zburzyć wspólnotę wewnątrz państw, zniszczyć sojusze, zasiać niepewność – dodał. 

Czytaj więcej

Ładunek wybuchowy na torach. Minister Marcin Kierwiński: Mieliśmy bardzo dużo szczęścia
Reklama
Reklama

Wicepremiera pytano też o kamerę, którą umieszczono w pobliżu miejsca, w którym doszło do sabotażu i o cel jej umieszczenia. Według Kosiniaka-Kamysza mogło chodzić o zarejestrowanie wybuchu, albo o obserwację miejsca, w którym ładunek został umieszczony. – Takie hipotezy przez ABW będą badane – dodał. 

Mamy być ostrożni, ale nie przestraszeni, mamy być pokorni, ale silni

Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej

W kontekście wypowiedzi szefa Sztabu Generalnego WP gen. Wiesława Kukuły dla Polskiego Radia, w której stwierdził on, że żyjemy w czasie przedwojennym, wicepremiera pytano, czy jesteśmy „na pięć minut przed inwazją Rosji”. – Nie. To nie jest ani stan wojny, ani stan pokoju. To stan pomiędzy wojną i pokojem, gdzie mamy ataki, akty dywersji, mamy dezinformację na gigantyczną skalę w internecie, próby niszczenia infrastruktury krytycznej w Europie, mamy kreowane nowe szlaki migracyjne, to wszystko element nowego rodzaju wojny – wyjaśnił. 

Władysław Kosiniak-Kamysz: Warto patrzeć na sposób prowadzenia polityki przeze mnie, przez PSL

Kosiniaka-Kamysza pytano też, czy wobec sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, prezydentowi Karolowi Nawrockiemu powinno się umożliwić spotkanie z szefami służb. Jak informowała wcześniej Kancelaria Prezydenta, w wyniku działań Kancelarii Premiera do takiego spotkania nie doszło, a reakcją Pałacu Prezydenckiego było niepodpisanie przez prezydenta nominacji 136 funkcjonariuszy wywiadu na pierwszy stopień oficerski. 

– Informacje docierają do prezydenta. Prezydent o najważniejszych przypadkach jest na bieżąco informowany. Nie ma problemu z obiegiem informacji – zapewnił Kosiniak-Kamysz, który mówił jednocześnie, że on sam nie ma nic przeciwko temu, by szef SKW spotkał się z prezydentem Nawrockim.

Reklama
Reklama

W kontekście ewentualnych spotkań prezydenta z szefami służb Kosiniak-Kamysz mówił, że szczegóły współpracy w tym zakresie powinni uzgodnić prezydent z premierem. 

– Ja komunikacyjnie z BBN-em, prezydentem, jestem w takim kontakcie, że jakieś kanały komunikacyjne sobie wypracowaliśmy. Pytanie, czy ze strony Kancelarii Prezydenta jest chęć do komunikowania się z panem premierem. Dlatego warto patrzeć na sposób prowadzenia polityki przeze mnie, przez PSL, przeze mnie jako prezesa PSL i ministra obrony. Gdyby więcej było takiego stylu... On nie przynosi może jaskrawości, wystrzałów, które kochają krótkie filmiki na TikToku, ale jest efektywny dla spraw bezpieczeństwa – zaznaczył Kosiniak-Kamysz. 

Pytany, czy jego słowa nie są formą złośliwości pod adresem premiera Donalda Tuska, który często umieszcza filmy na TikToku i w serwisie X, wicepremier odparł, że „nie chodzi o złośliwość”. – Ja mam po prostu inny styl uprawiania polityki. Może on nie jest tak wizerunkowy pod względem efektów medialnych, ale w sprawach bezpieczeństwa myślę, że jest bardzo potrzebny – dodał. 

Na pytanie, czy rząd rozważa wprowadzenie stanu wyjątkowego w Polsce Kosiniak-Kamysz odpowiedział: „nie”. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Węgry przyznały azyl kolejnym Polakom. Tajemnicza decyzja rządu Viktora Orbána
Polityka
Kto zostanie nowym szefem Polski 2050? Stawka większa niż kierowanie partią
Polityka
Nie udało się ze Ślązakami, uda z Grekami? Państwo może uznać kolejną mniejszość narodową
Polityka
Czego będzie dotyczyć delikatne spotkanie w cztery oczy Donalda Tuska z Karolem Nawrockim
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama